Zachodnie widnokręgi (fragment)

1.

Starożytni Egipcjanie postulowali siedem dusz. Najważniejsza dusza, i pierwsza, która odchodzi w chwili śmierci, to Ren, Tajemne Imię. Odpowiada stanowisku Reżysera. Kieruje filmem twojego życia od narodzin do śmierci. Sekretne Imię jest tytułem twojego filmu. Kiedy umierasz, tam właśnie znika Ren. Druga dusza, i następna, która ucieka z tonącego statku, to Sekem, Energia, Moc, Światło. Reżyser wydaje polecenia, Sekem naciska właściwe guziki.

Numer trzy to Khu, Anioł Stróż. On, ona, albo ono to trzeci w kolejce na zewnątrz… Opisywany jako ptak na tle pełni, o fosforyzujących skrzydłach i głowie ze światła. Coś, co możesz zobaczyć na parawanach w indyjskiej restauracji w Panamie. Khu jest odpowiedzialny za podmiot i może zostać okaleczony w jego obronie, choć nie trwale, bowiem trzy pierwsze dusze są nieśmiertelne. Wracają do Nieba po następny pojazd. Cztery pozostałe dusze muszą razem z podmiotem walczyć o swoją szansę w Krainie Umarłych.

Numer cztery to Ba, Serce, często zdradzieckie. Ma ciało jastrzębia z twoją twarzą, skurczoną do rozmiarów pięści. Wielu bohaterów, jak Samson, zostało pokonanych za sprawą perfidnego Ba. Numer pięć to Ka, Sobowtór, najbliżej skojarzony z podmiotem. Ka, który zwykle uzyskuje dojrzałość wraz z cielesną śmiercią, jest jedynym niezawodnym przewodnikiem poprzez Krainę Umarłych do Zachodnich Widnokręgów. Numer sześć to Khaibit, Cień, Pamięć, cała twoja przeszłość związana z tym i poprzednimi żywotami. Numer siedem to Sekhu, Szczątki.

2.

Rozważcie Wszechświat Jednego Boga: WJB. Duch skręca się ze zgrozy na myśl o takim śmiertelnym impasie. Bóg jest wszechmocny i wszechwiedzący. Ponieważ może zrobić wszystko, nie może zrobić nic, bo każdy akt działania wymaga opozycji. Ponieważ wie wszystko, nie pozostało mu nic do nauczenia się. Nie może nigdzie pójść, bo jest, do kurwy nędzy, wszędzie, jak krowie gówno w Kalkucie. WJB jest wszechświatem z góry zapisanym, w którym Bóg jest pisarzem. To płaski, termodynamiczny wszechświat, w którym z definicji nie ma tarcia. A więc Bóg wymyśla tarcie i konflikt, ból, chorobę, głód, wojnę, starość i śmierć. Jego WJB spóźnia się jak stary zegarek. Bierze coraz więcej i więcej, a produkuje coraz mniej i mniej jednostek energii Sek, jak nazywamy je na rynku.

Wszechświat Magiczny, WM, jest wszechświatem wielu bogów, często w stanie konfliktu. Tak więc paradoks wszechmocnego, wszechwiedzącego boga, który zezwala na cierpienie, zło i śmierć, tutaj nawet się nie pojawia. „Ej, co jest, Ozyrys? Mamy tu jakąś klęskę głodu. No wiesz, z nimi wszystkimi nie wygrasz. Sam ledwo ciągnę. A nie możesz nam dać nieśmiertelności? Co najwyżej mogę wam zapewnić przedłużenie życia. Zaprowadzić was aż do Duad. A dalej działajcie na własną rękę. Wielu innych nie ma i tego. Jedna szansa na milion. Ale, z biologicznego punktu widzenia, to bardzo dobre warunki.”

3.

Droga ku Zachodnim Widnokręgom jest z definicji najbardziej niebezpieczną drogą na świecie, jako że jest to podróż poza śmierć, poza podstawowe boskie standardy strachu i niebezpieczeństwa. Jest to również najbardziej strzeżona droga na świecie, ponieważ umożliwia dostęp do daru, który wypiera wszystkie inne dary: do nieśmiertelności. Każdy człowiek startuje do biegu. Jeden na milion kończy. Ale, z biologicznego punktu widzenia, jeden na milion, to w istocie bardzo dobre warunki. Egipcjanie i Tybetańczycy wyprawiali się w swoje podróże po śmierci, a ich „Księgi Umarłych” zawierają bardzo precyzyjne instrukcje – równie precyzyjne, co arbitralne. Wiedza może być równie wybuchowa, co zamiana materii w energię, tak śmiertelna jak wirusy, na które jedynym lekarstwem jest śmierć. Wiedza może połączyć ludzi w sekretne bractwa, wiedza o pewnych niewyrażalnych uczynkach lub rytuałach tak szalonych, że nikt z zewnątrz nie mógłby ich pojąć. A więc bracia są bezpieczni tak długo, jak długo trzymają się razem i zachowują milczenie.

4.

Droga ku Zachodnim Widnokręgom jest kręta i nieprzewidywalna. Dzisiejsze łatwe przejścia mogą być jutrzejszymi śmiertelnymi pułapkami. Oczywista droga jest niemal zawsze drogą głupców. I strzeżcie się Drogi Środka, drogi umiarkowania, zdrowego rozsądku i ostrożnego planowania. Aczkolwiek znajdzie się czas na planowanie, umiarkowanie i zdrowy rozsądek. Można powiedzieć, że każdy projekt nieśmiertelności, opierający się na przedłużeniu trwałości fizycznego ciała, załataniu go, naprawieniu części tu i części tam, jak w starym samochodzie, jest najgorszym z możliwych planów; to jest jak stawianie na faworyta i podwajanie stawki, kiedy przegrywasz.

Zamiast oddzielić samego siebie od ciała, zamykasz się w ciele, czyniąc się coraz bardziej od niego zależnym, z każdym skradzionym oddechem przeszczepionych płuc, z każdym wytryskiem młodego fallusa, z każdą defekacją młodych jelit. Ale droga transplantacji przyciąga wielu głupców, i znajdziesz ich, gdzie patykiem nie rzucisz. Duad to rzeka ekskrementów, jedna z najbardziej śmiertelnych przeszkód na drodze ku Zachodnim Widnokręgom. Aby przezwyciężyć życie, musisz przezwyciężyć warunki życia, gówno, piardy, szczyny, pot i smarki życia. Zesztywniały niesmak jest równie fatalny w skutkach, co lubieżna fascynacja, dwie strony tej samej sfałszowanej monety. Konieczne jest łagodne i precyzyjne odseparowanie się, wtedy Duad rozkłada się jak zawiła układanka.

Egipski fresk przedstawiający „Ba”

5.

Spójrzcie na ich Zachodnie Widnokręgi. Jak one wyglądają? Wille i ogrody bogaczy. Czy to wszystko, co Bogowie mogą zaoferować? Cóż, mówię więc, że czas na Nowych Bogów, którzy nie wciskają takich nędznych łapówek. Niebezpiecznie jest nawet myśleć o czymś takim. Niebezpiecznie jest żyć, moi drodzy, i niewielu przetrwa. A na pewno nikt nie przetrwa, unikając niebezpieczeństwa, podczas gdy mamy cały wszechświat do wygrania i absolutnie nic do stracenia. Wszystko i tak już jest stracone. Z tym co wiemy, nie może być przebaczenia. Pamiętajcie, dla nich jesteśmy koszmarem. Czy możemy zaufać obietnicom pokoju, traktatów i porozumień złożonym przez przeciwnika, który rozmawia z nami w ciemności? Oczywiście że nie. Możemy stworzyć własne Zachodnie Widnokręgi. Wiemy, że Zachodnie Widnokręgi uczyniono trwałymi poprzez krew i energię fellahów, wyssane przez wampiryczne mumie, tak jak woda jest zmagazynowana dla stworzenia oazy.

Oaza istnieje tak długo, jak długo wystarcza wody, i technologii dla jej magazynowania. Jednak oaza jest samopodtrzymująca się, odtwarzana przez mieszkańców, nie potrzebuje takich nieczystych wampirycznych metod. Możemy stworzyć własną krainę snów. Ale czy możemy uczynić ją trwałą? Nie możemy. Na tym polega błąd mumii. Miały uczynić ducha trwałym. Kiedy to zrobisz, przestanie być duchem. A my stworzymy samych siebie jeszcze mniej trwałymi. Cóż, czy to nie o tym traktuje cała sztuka? A w zasadzie każda kreatywna myśl. Dążenie do nieśmiertelności. Tak długo, jak istnieją ckliwe, głupie demokracje, duchy różnych nudnych ludzi, które uciekły z mojego umysłu, będą brnąć po kolana w brudzie, który same narobiły.

My, poeci i pisarze, jestełmy bardziej schludni, rozpływając się wśród wieczornych świetlików, Proma i odległego gwizdu pociągu, żyjemy w służącej obierającej gotowane jajko dla przewlekle chorego, żyjemy w śniegu spadającym delikatnie na grób Michaela jak nadejście ostatecznego końca dla wszystkich żywych i umarłych, żyjemy w zielonym świetle na końcu doków Daisy, w ostatnim i najwspanialszym ludzkim marzeniu… Pluję na chrześcijanskiego Boga. Kiedy biały Bóg przybył z Hiszpanami, Indianie przynieśli mu w darze owoce, placki kukurydziane i czekoladę. Biały chrześcijański Bóg czym prędzej obciął im ręce. Czy nie był odpowiedzialny za chrześcijańskich konkwistadorów? Owszem, był. Każdy Bóg jest odpowiedzialny za swoich wiernych.

6.

Chcę osiągnąć Zachodnie Widnokręgi – zaraz przed Tobą, po drugiej stronie rwącego strumienia. To zamarznięty kanał, znany jako Duad, pamiętasz? Całe plugastwo i groza, strach, nienawiść, choroby i zbrodnie ludzkiej historii płyną między tobą a Zachodnimi Widnokręgami. A niech sobie płyną! Mój kot Fletch rozciąga się na łóżku za moim plecami. Drzewo jak czarna koronka na tle szarego nieba. Błysk radości. Kiedy wreszcie człowiek nauczy się, że nie chce, nie może chcieć tego, co chce? Musisz być w Piekle, aby zobaczyć Niebo. Refleksy Krainy Umarłych, przebłyski spokojnej, ponadczasowej radości, radości tak starej, jak cierpienie i zwątpienie.

Stary pisarz nie mógł już więcej pisać, ponieważ osiągnął koniec słów, koniec tego, co można uczynić ze słowami. I co dalej? „British we are, British we stay.” Jak długo można się obijać w Gibraltarze, pośród gobelinów, na których wąsaci jeźdźcy z mieczami polują na tygrysy, między kulami z kości słoniowej, jedna wewnątrz drugiej, pokazując obnażone szwy w wąskiej herbaciarnii z lustrami po obu stronach, zwiędłą fuksją i sztucznymi kwiatami, wśród sklepów sprzedających angielską marmoladę i herbatę Fortnum & Mason… wspinając się na ich skałę, jak górska małpa, wspinając się coraz wolniej i wolniej. W Tangierze właśnie zamknięto Bar Parade. Cienie przesłaniają Górę. Proszę się zbierać, już czas!

William S. Burroughs

(tłum. Rafał ‚Lenin’ Nowakowski)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s