Czym na święty liść jest stoner rock?

electric_wizard_dopethrone_okladka
Electric Wizard / Dopethrone / Rise Above Records, 2000

Mało jest szufladek w muzyce tak niejasnych, jak stoner rock. I choć teoretycznie wszyscy wiedzą, co oznacza – to dźwięki, na które nałożył się stan totalnego upalenia – ciężko znaleźć nawet mglistą definicję. Co bowiem odróżnia stoner od doomu, sludge’u, desert rocka czy neopsychedelii? Pewna elastyczność stosowania terminu jest konieczna, żeby zachować zdrowy rozsądek, ale kiedy stoner w ogóle się zaczyna i kiedy przestaje być nim całkowicie? Zobaczmy co mówią muzycy i dziennikarze…

Jak twierdzi znany konserom metalu Scott ‚Wino’ Weinrich (The Obsessed, The Hidden Hand, Shrinebuilder): Stoner jest zdecydowanie kalifornijskim terminem. Nigdy nie słyszałem go na Wschodnim Wybrzeżu – nawet zanim ruch zaczął się na dobre. W Kalifornii i na Zachodnim Wybrzeżu był jednak używany od dekad. Stoner rock oznacza melodię, a szczególnie położenie akcentu na gitarę. Czy Wino wyjaśnia jednak cokolwiek oprócz kalifornijskich korzeni terminu? Nie bardzo… idźmy więc dalej.

W kwestii znaczenia marihuany dla stoner rocka ekspertem jest Scott Reeder (Kyuss, The Obsessed): Termin stoner rock nie istniał w czasie, gdy założyliśmy Kyuss – frustrujące było wchodzenie do sklepu płytowego i odnajdywanie naszej muzyki pod etykietką metal. Uczucie, które wkładaliśmy w naszą muzykę, było znacznie bliższe punkowi, ale to był dziwny miks. Wydaje mi się, że ciężko to było zaszufladkować. Byłoby dla nas znacznie lepiej mieć wtedy etykietkę stoner rocka. To jednak przepastny koszyk i nie mam nawet pojęcia, co oznacza. Ciężko powiedzieć czy chodzi o to, że muzycy byli ujarani, kiedy nagrywali kawałki, czy dlatego, że ta muzyka jest fajna, kiedy się zjarasz.

Wydaje mi się, że każdą muzykę docenia się nieco bardziej – na głębszym poziomie – jeśli trochę się zjarasz. W pewien sposób zawęża to twoje doświadczenie innych zmysłów i uwalnia umysł, więc możesz się intencjonalnie skupić na jednej rzeczy. Przekształca to słuchanie czy nagrywanie muzyki w niezwykle potężne uczucie. Z tego właśnie powodu nazwałem swój pierwszy album solowy Tunnel Vision Brilliance. Stoner rock byłby więc zdecydowanym odniesieniem do palenia trawy, ale co z brzmieniem? Musimy jednak wcześniej przebrnąć przez inne psychodeliki.

Na tworzenie stonerowych brzmień ma też bowiem czasem wpływ kwas, jak twierdzi Will Fiore (Zoroaster): Kwas. Stoner kojarzy mi się z kwasem i byciem na kwasie, gdy było to jeszcze wciąż fajne. Kiedy usłyszałem termin po raz pierwszy waliłem sporo kwasów i paliłem ciężarówki zioła. Ale sądzę, że częściej zarzucałem kwasy. A może po prostu kwas, który brałem był lepszy od trawy, do której miałem wtedy dostęp. Nie jestem pewien. Lubię łączyć trawę i muzykę. W mojej opinii bardzo wzbogaca to doświadczenie. Ale nie wierzę, że ogranicza się to jedynie do tzw. stoner rocka.

Cholera, sądzę że wzbogaca to wszystko (filmy, jedzenie, sex, sen), a szczególnie pisanie muzyki. Mimo że czasem trochę przekombinujesz z całym gównem i zanim się objerzysz nie ma już w tym ani kawałka duszy. Ale jeśli się zjarasz i po prostu popłyniesz z prądem pozwalając nabrać muzyce własnego życia, to bardzo proste. Problemem jest, że pewnie nic z tego nie będziesz później pamiętał. Zbliżamy się tu do prawdy! LSD + marihuana + pisanie muzyki… ale jakiej?

Na pytanie o zastosowanie szufladki, następująco odpowiada Corey Bing (Fistula): Ten termin jest używany tak luźno, że trochę się rozmył, jak zresztą większość z grup klasyfikowanych jako stonerowe. Dlaczego nie nazwiemy tego dope rockiem albo drug rockiem? Stoner to nic innego, jak politycznie poprawny sposób nazywania jednostek, które lubią imprezować i zażywać dragi, a do tego grają ciężką muzykę. Większość z grup, określanych jako stonerowe, przenoszą znacznie więcej w swoim brzmieniu, aby zostać zaszufladkowane pod tym debilnym terminem. A z drugiej strony, to tylko muzyka, więc wszyscy mają to w dupie. Dragi psychedeliczne i ciężka muzyka? Coś zaczyna dzwonić!

Znajdziemy jednak również odmienne opinie, bowiem jak twierdzi Ben Hogg (Birds of Prey, Beaten Back To Pure): To durna etykietka dla durnego podgatunku, granego przez szczawików, którzy chcą być trawiarzami, co jest debilnym pomysłem. Wolę pić whiskey pod swoją muzykę. Trawa prowadzi do leniwych riffów, a alkohol wnosi kaskaderską śmierć. Wskakujcie na deskę frajerzy i suńcie po zwycięstwo! Ben zdradza przy tym niechcący tajemnicę… stoner to metalowe lenistwo.

witch_2006_cover
Witch / Self-titled / Tee Pee Records, 2006

Zobaczmy więc co ma do powiedzenia na temat stonera John Srebalus (reżyser dokumentu Such Hawks, Such Hounds): Jak wiele z nazw podgatunków, jest ona zakotwiczona w stereotypach, które są dobre jako skróty myślowe. Jeśli dostosujemy ją do wąskiego segmentu ciężkiego rocka, będzie pasowała. Duża liczba muzyków pali trawę, a sama muzyka zawiera elementy marihuanowej fazy. Jednak to samo można powiedzieć o jazzie czy operze. W mojej opinii nazwy tej używa się nieco zbyt ogólnie – żeby zarzucić siatkę na doom, psych i trochę zwyczajnego metalu – ale staje się ona użyteczna i dokładna, jeśli odniesiemy ją do grup, które inspirują się hard rockiem późnych lat ’60 i wczesnych ’70 wykorzystując do tego ciepłe, organiczne brzmienie pozostając przy tym poza sferą dużych wytwórni muzycznych.

Termin jest mimo wszystko bardzo praktyczny i przypuszczam, że nawet osoba, która zna współczesny rock bardzo powierzchownie, byłaby w stanie wskazać w stronę Monster Magnet czy Nebuli. Różne dragi w różny sposób wpływają na granie i odbiór muzyki. Zostało to dobrze udokumentowane przez samych muzyków i przypuszczam, że również przez neurologów. Talent istnieje jednak poza wpływem dragów, tak więc dobry kawałek będzie dobry, nieważne czy jesteś trzeźwy czy ujarany. Ale jasne, że środki tj. THC czy psylocybina o naturalnym pochodzeniu, będące mało przetworzone, wywołują stany umysłowe, które często zmieniają się pod wpływem muzyki w brzmienia ziemne czy organiczne. Nie chciałbym opisywać brzmienia brudu, ale jestem pewien, że nie ma tam wokodera.

Jak mówi J Bennett (dziennikarz Decibel, Revolver, Alternative Press): Stoner rock jest mylącym terminem w tym sensie, iż konopny liść zwykle zwiększa odbiór każdego rodzaju muzyki. The Grateful Dead byli absolutnie marihuanowym bandem, a ich twórczość doskonale mieści się w granicach pojęcia rocka, ale nikt nie nazywa ich muzyki stoner rockiem. Willie Nelson pali trawę w takich ilościach, które zabiłyby połowę mężczyzn w jego wieku, jego albumy mają swoje korzenie w rock’n’rollu, ale nikt nie nazywa Red Headed Stranger stoner rockowym klasykiem. Raper Li’l Wayne jara zdecydowanie więcej niż Bill Walton i Robert Parish na Reggeae Sunsplash. Nagrał nawet ostatnio płytę rockową, ale nikt nie nazywa jego gówna stoner rockiem.

Widzisz więc, gdzie zmierzam. Jako termin pozbawiony kontekstu, pozostaje on kompletnie arbitrarny. Jednak gatunek luźno zdefiniował swoją charakterystykę i większość z niej stanowią elementy, które swój początek biorą z potwornie rozstrojonych dźwięków Black Sabbath (patrz dokonania Iommiego) i Kyuss (patrz tworczość Hommica). Jeśli uznamy to za zasadne, grupy które dobrze się czują pod etykietką stoner rocka lub zostają nią opatrzone, mają tendencje do inspirowania się bądź emulowania czy nawet zrzynania z obydwóch zespołów. A przynajmniej tak mówią kulturowi imperialiści, czarodzieje medialni czy definicyjni konformiści, którzy stworzyli ten termin, ale dla mnie to wyłącznie kwestia semantyki.

A oto zdanie Brandona Stosuy’a (dziennikarza Stereogum i Pitchfork): Sądzę, że jest zdecydowane połączenie pomiędzy paleniem trawy, a tworzeniem muzyki, ale nie tak bezpośrednie jak: „Palę trawę, a więc gram stoner rocka”, ponieważ wtedy dochodzą jeszcze: Cypress Hill, Pantera, Willie Nelson, Snoop Dogg i Paul McCartney, którzy nazywają jointy ziołowym jazzem. Tak więc zioło w muzyce, ale nie definiujące gatunek. Dla mnie ma to więcej wspólnego z konkretnym brzmieniem – doomowe, psychedeliczne, wolne/średnio szybkie, sfuzzowane, vintage’owe w pewien sposób itd. W mojej opinii można grać stoner rocka bez bycia stonerem.

Mówię, że dragi dodają z pewnością pewnej aury autentyczności – widzisz np. te chrześcijańskie grupy black metalowe i nie do końca wydaje się to normalne, ale… sądzę, że da się to zrobić. Jednak w momencie, gdy mam zdefiniować stoner na papierze, nagle wydaje mi się to bardziej skomplikowane. Istnieją jednak na pewno konkretne motywy liryczne, kojarzone ze stoner rockiem. Jeśli dostosowujesz się do całego dyskursu i przejawiasz ww. cechy, nie sądzę by scena chciała ci  robić testy moczu, żeby sprawdzić czy jesteście prawdziwą grupą stoner rockową.

zoroaster_matador_cover_2010
Zoroaster / Matador / E1 Entertainment, 2010

Nasz zbiór wypowiedzi podsumowuje Cosmo Lee (dziennikarz Decibel, Pitchfork oraz bloga Invisible Oranges): Stoner rock jest prawdopodobnie bardziej terminem marketingowym niż użyteczną kategorią. Wydaje się rozwinięciem klasycznego rocka psychedelicznego lat ’60 i ’70. Stoner rock na pewno nie jest zimny, cyfrowy, precyzyjny i techniczny. Stoner rock jest raczej analogowy, imprezowy, ciepły, imprezowy. Stoner rock to jedna z tych rzeczy, które rozpoznajesz, kiedy tylko je usłyszysz.

Krąży mi po głowie kilka rzeczy, które nie są klasyfikowane jako stoner rock, ale prawdopodobnie podpadłyby pod całą dźwiękową kategorię. Na myśl przychodzą wolniejsze kawałki Motorhead. Jeśli rozmawiasz o stoner metalu, głównym elementem definiującym brzmienie jest prawdopodobnie blues połączony z ciężarem i zawiesistym brzmieniem. Nie palę zioła pomimo tego, że słyszałem wiele razy, iż wzmacnia to uczucie słuchania muzyki. Jeśli muzyka jest dobra i tak zmieni twoją świadomość.

Podsumowujmy wieć wszystkie myśli, pochodzące od dziennikarzy i muzyków stonerowych. Stoner rock czy stoner metal opiera się na analogowym brzmieniu i jest to faktem, jako że dużo z zespołów używa wzmacniaczy gitarowych z początku czy końca lat ’70 (mniej z końca lat ’60). Na myśl przychodzą oczywiście lampowe Marshalle czy Sunny. Riffy są ciężkie i rozmyte przez efekty, bazowane na garażowej produkcji Black Sabbath, Blue Cheer, Pentagram etc. Ich leniwość wynika z palenia zioła, które wywołuje charakterystyczny efekt zawieszenia czasu.

stoner_girl
Stonerowa dziewczyna

Tematyka często oscyluje wokół dragów, okultyzmu i surrealistycznych fantazji (zupełnie, jak w hard rocku czy twardej psychedelii końca lat ’60), a same okładki są inspirowane sztuką plakatową sceny San Francisco (co potwierdzają dizajnerzy). Struktura kawałków stonerowych bierze dużo z klasycznego bluesa (pentatoniki lub dwunastu taktów) poprzez jego późne dziecko czyli hard rock. Dużo z grup stonerowych czuje się jednak duchowa związana ze sceną HC/punk początku lat ’80, ze szczególnym uwzględnieniem dokonań Black Flag. Można więc ostatecznie wysnuć wniosek, że stoner to trochę taki współczesny crossover, tyle że wolniejszy i zdecydowanie bardziej psychedeliczny!

Conradino Beb

3 myśli nt. „Czym na święty liść jest stoner rock?”

  1. Blue Cheer junacko i bardzo oryginalnie czadowali jak na tamte czasy, ostatnio się nawet ,, Inside Outside” epatowałem.
    Nie wiem, jak to dokładnie było z Black Sabbath ( w najlepszym okresie – pierwszych sześc płyt z Ozzym ), ale oni mi się zdecydowanie z kokainą bardziej kojarzą, niż z ganją.

    Lubię to

  2. Jak dla mnie to nie ma czego definiować, stoner rock to po prostu stoner rock. To się czuje – słuchasz czegoś i wiesz, że to stoner. Ja tak mam. Nie musi to być ciężki zamuł, stoner rockiem można określić też szybsze kawałki. Po prostu muszą mieć to coś. A żeby to zrozumieć nie musisz być wcale zjarany, wręcz przeciwnie – chodzi o to, abyś poczuł jak muzyka włada Twoim mózgiem, bez żadnych dodatkowych wspomagaczy. To jest dla mnie stoner.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s