Twój nałóg jest zamkniętym pokojem i tylko ja mam klucz (1972)

twoj_nalog_1972_plakat

Trzecie giallo Sergia Martina nosi jeden z najbardziej absurdalnych tytułów w historii kinematografii, który sam w sobie jest cytatem z wcześniejszego filmu reżysera: Dziwny nałóg pani Wardh aka. Blade of the Ripper (1971). Obraz jest ekranizacją Czarnego kota E. A. Poego – najczęściej adaptowanego przez włoskich mistrzów kina klasy B opowiadania gotyckiego.

Oprócz niego istnieją jeszcze dwie inne wersje, noszące po prostu tytuł Czarny kot – jedna w reż. Daria Argenta, a druga w reż. Lucia Fulciego. Wersja Martina jest zdecydowanie najluźniejsza z nich wszystkich będąc bardziej wariacją na temat niż próbą wiernej adaptacji. Wątki z opowiadania pojawiają się dopiero pod sam koniec, by zwiastować pechowe zakończenie… dla jednej z bohaterek.

Martino zwerbował do filmu kilku ze swoich ulubionych aktorów, w tym przepiękną Edwige Fenech (Strip Nude for Your Killer), Luigi Pistilliego (Śmierć jeździ konno) oraz szwedzką aktorkę Anitę Strindberg (Jaszczurka w kobiecej skórze, Ogon skorpiona), którzy wcielają się w role głównych bohaterów.

Mimo że Twój nałóg jest zamkniętym pokojem i tylko ja mam klucz nie należy do arcydzieł gatunku, posiada wystarczający ładunek emocjonalny, by przyciągnąć do siebie wielbicieli giallo, którzy szukają we włoskich klasykach czegoś więcej poza śledzeniem poczynań zabójcy w czarnych rękawiczkach. W istocie film Martina jest jednym z gialli najgłębiej zanurzających się w perwersje seksualne, osobiste tajemnice i fatalne skutki upadku twórczego – sceny zabójstw są tu mało pochłaniające i raczej słabo zainscenizowane.

Protagonista, wypalony pisarz-alkoholik Oliviero (Luigi Pistilli) zamieszkuje w wiejskiej posiadłości, w Veneto (północne Włochy) razem ze swoją żoną Iriną (Anita Strindberg), nad którą znęca się kiedy tylko pojawia się jakaś okazja… ta zaś przychodzi automatycznie, kiedy uderzy mu do głowy dziesiąta szklaneczka J&B.

Już w pierwszej scenie widzimy, jak Oliviero wmusza w swoją żonę zlewki wina perfidnie ośmieszając ją w towarzystwie gromady lewicującej młodzieży, dla której od czasu do czasu wyprawia pijackie rauty. Nagie dziewczyny tańczą na stołach, a Oliviero rozpływa się w historycznych dygresjach aż do czasu, gdy frustracja zamieni się w napad sadyzmu, który szybko zostaje obrócony w stronę żony. Nie da się oczywiście nie zauważyć, że Irina ma już tego wszystkiego dosyć.

Tą włoską sielankę przerwie zabójstwo młodej kochanki Oliviera – pracownicy miejscowej księgarni, z którą ten umówił się na randkę kilka godzin wcześniej. Tuż po zabójstwie w domu pisarza pojawia się inspektor policji, by przepytać go na temat osobistych związków z denatką. Oliviero decyduje się skłamać, że tego popołudnia był w domu, a Irina pomaga mu w potwierdzić alibi. Wkrótce – po mocno erotycznej scenie wdziania długiej sukni – zabita jednak zostaje czarna służąca Oliviera, a jako że pisarz nie ma zamiaru rzucać na siebie większej ilości podejrzeń, ponownie, z pomocą żony, zamurowuje świeże jeszcze ciało w piwniczce.

Tą rutynę zarzynanych kobiet przerwie w końcu przybycie młodej, seksownej bratannicy Oliviera, Floriany (Edwige Fenech), która właśnie wróciła do Włoch po półrocznym zaleganiu we francuskiej komunie. Floriana jest typowym dzieckiem rewolucji seksualnej i z miejsca zaczyna sypiać zarówno z Olivierem, Iriną, jak też młodym dostawcą mleka.

Dziewczynie nie brakuje jednak wrodzonego sprytu i gdy Irina zabija w końcu swojego męża w ataku szału nożyczkami, decyduje się współpracować za odpowiednią cenę. W tle pojawia się zaś czarny kot perski o imieniu Szatan, który wcześniej należał do matki Oliviera. I choć Irina dybie na jego życie, kotek przeczeka po drastycznym ataku w ukryciu, by w końcu wyjawić wszystkie tajemnice głośnym MIAU.

W filmie Martina najciekawsze są zdecydowanie ujęcia pięknego, nagiego ciała Edwige Fenech, która została obdarzona przez swoich rodziców nieprzeciętną genetyką. Na jej zabójczą urodę składają się długi nogi, kształtne (nie za duże, nie za małe) piersi i seksowne oczy, w których można – jak głosi romantyczne powiedzenie – utonąć. Kreacje aktorskie pozostawiają wprawdzie wiele do życzenia, ale za to dialogi są już wyjątkowo zabawne (oczywiście w tanim sensie).

Gadkę Oliviera o wspólnocie kobiet w komunach hipisowskich, Floriana kontruje wspólnotą mężczyzn. Jej charakter jest zresztą jasnym punktem filmu i wnosi do niego sporo frywolnego kolorytu. Jeśli nasze małżeństwo to patologiczny duet, Floriana jest wolną cwaniarą i naprawdę daje się lubić.

Martino w Twoim nałogu nie pokazuje niestety wiele w sensie technicznym – praca kamery jest dosyć konserwatywna, górują tu pełne plany, a charakterystyczne dla giallo szybkie zbliżenia na oczy czy twarz są sporadyczne. Efekty specjalne towarzyszące morderstwom są tanie i zdecydowanie mało wyrafinowane, ale że film jest w dużej mierze zapętlającą się, barokową intrygą, nie zwraca się na to dużej uwagi.

Przewaga perwersyjnego stylu nad szczegółowym scenariuszem – jak w innych obrazach gatunku – jest oczywiście obowiązkowa. Jest kilka dziur, ale jeśli skupimy się na studiowaniu charakterów, gładko przechodzą przez gardło. Dobre, choć tylko umiarkowanie pasjonujące giallo, które fani włoskiej kuchni powinni sobie mimo wszystko machnąć gdzieś tam po drodze.

Conradino Beb

 

Znany pod tytułami: Your Vice is a Locked Room and Only I Have the Key / Il tuo vizio e’ una stanza chiusa e solo io ne ho la chiave
Produkcja: Włochy, 1972
Dystrybucja w Polsce: Brak
Ocena MGV: 3,5/5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s