„Korkociąg”… zapomniany dokument Marka Piwowskiego

Powiedzmy sobie szczerze, po kilku dniach pijackiej imprezy człowiek zostaje totalnie zmasakrowany przez ten bardzo popularny, a przy okazji legalny w Polsce narkotyk i mózg zaczyna mu odmawiać posłuszeństwa. Kilka milionów szarych komórek zostało właśnie wyeksterminowanych i powstaje charakterystyczna pustka w bani!

Alkoholików (także tych wesołych) oraz pijaków-amatorów czy ciekawskich różnych skutków ubocznych zapraszam przy tej okazji na alternatywny kurs edukacyjny – obejrzenie zapomnianego nieco w naszym kraju, a wszak wielce pouczającego dokumenciku Marka Piwowskiego pt. Korkociąg. Moooooocna rzecz!

3 myśli nt. „„Korkociąg”… zapomniany dokument Marka Piwowskiego”

  1. Mocna mocna…
    Sorry za off-topic, ale dla mnie z krótkiej formy Piwowskiego to numer 1 jest chyba „Kirk”:

    Z opisu dystrubutora:
    Etiuda dokumentalna nakręcona na trzecim roku studiów. Punktem wyjścia był fakt autentycznej wizyty w Polsce, w kwietniu 1966 roku, amerykańskiego gwiazdora Kirka Douglasa, którego prezydent Johnson wysłał do Europy Wschodniej z misją dobrej woli. Organizatorem jego spotkania ze studentami łódzkiej szkoły filmowej był dziekan Jerzy Bossak, który ogromnie lubił Piwowskiego i zaproponował mu nakręcenie reportażu z tej wizyty. Piwowski wciągnął do współpracy swojego kolegę z roku, Feriduna Erola, który przygotowywał akurat musical westernowy dla łódzkiego Teatru 7.15 i zaproponował wybudowanie westernowych dekoracji, co wykonali razem przez jedną noc, włącznie z saloonem i wypożyczeniem koni oraz przygotowaniem szkolnej orkiestry do westernowego występu. W efekcie spotkanie z aktorem przekształciło się we wspólną zabawę, w której wzięła udział cała szkoła filmowa. Film zdaje z tego sprawę: konwencja reportażu, od której się zaczyna, przekształca się szybko w radosną, zwariowaną opowieść o zabawie łódzkich studentów z przedstawicielem innego świata.

    Kto nie widział, polecam. W kompletnie innym klimacie niż „Korkociąg”. Niech będzie na odreagowanie.

    Lubię

  2. Widziałem to jeszcze w podstawówce, w ramach dydaktyczno ostrzegawczej prezentacji.
    Nie uchroniło przed upadkiem. 😀 Każedmu jego korkociągłośc.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s