Artystyczne kino gatunkowe – trend, który zatacza coraz szersze kręgi

Pierwszy przypadek użycia terminu artystyczne kino gatunkowe lub arthouse’owe kino akcji (oryg. arthouse action film, arthouse genre cinema) wyśledziłem drogą ekstensywnego riserczu w recenzji Matrixa z 2003. Jednak określenie to zyskało na popularności dopiero około 2009-2011 roku, kiedy kilkunastu anglojęzycznych dziennikarzy filmowych zaczęło go używać symultanicznie na określenie stylistyki takich filmów, jak Drive, Hanna czy Ścigana.

Przenoszenie na grunt polskiej krytyki filmowej – która przez 50 lat pozostawała zamknięta na zewnętrzne wpływy – jakiejkolwiek zachodniej terminologii wiąże się z dużym ryzykiem, gdyż ta opiera się wciąż na archaicznym modelu interpretowania kina jako dychotomii sztuki wysokiej i niskiej rozrywki. W takim ujęciu film może być zaś albo dziełem ambitnym/niekomercyjnym, albo pozbawionym ambicji/komercyjnym śmieciem i wszelkie przykłady, które naruszają zasadność tego podziału, zostają odesłane za zamknięte drzwi.

Termin artystyczne kino gatunkowe odnosi się do nowej fali filmów eksplorujących możliwości tradycyjnych gatunków tj. science-fiction, horror, thriller, kino samochodowe, kino gangsterskie, film szpiegowski, które zostają jednak w twórczy sposób przekroczone dzięki środkom charakterystycznym dla kina artystycznego (w terminologii amerykańskiej tożsamego z arthousem – kinem wyświetlającym ambitne filmy – skąd termin).

field_in_england_2013_kadr
„Pole w Anglii” / scena z filmu

W skrócie, filmy te wciąż oferują akcję i napięcie, by wciągnąć widza emocjonalnie i zarobić pieniądze, ale charaktery zostają pogłębione o dodatkowy wymiar, a narracja staje się polem do nielinearnych eksperymentów wspomaganych zazwyczaj niebanalnym montażem. Ekspozycja postaci obywa się bez wprowadzania widza w ich historię (co kreuje charakterystyczną atmosferę tajemnicy), a zakończenie pozostawia wiele wątków bez rozwiązania (ostateczna interpretacja tego co się stało należy do widza).

Ponadto, bohaterowie nie są zmuszeni do przyjmowania pozycji moralnych (czego od blockbusterów wymaga np. masowa widownia), a ich poczynania nie muszą być podporządkowane arystotelesowskiej logice. Same sceny akcji wyłamują się także z ram narzuconych przez kino rozrywkowe PG-13 i mogą być sfilmowane z okrucieństwem charakterystycznym dla filmu eksploatacji czy filmu gatunkowego starej szkoły, który był inspirowany ulicznym realizmem.

Dodatkowo, artystyczne kino gatunkowe może posiłkować się wątkami onirycznymi, surrealistycznymi czy narkotycznymi, które zacierają granicę pomiędzy akcją, a tym co się dzieje wewnątrz umysłów bohaterów, wprowadzając elementy dramatu, czy nawet tragizm postaci. Sama akcja zostaje przy tym pogłębiona przez wewnętrzne problemy protagonistów, którzy przechodzą w trakcie filmu przemianę duchową, stając się w efekcie inną osobą (łuk dramatyczny).

Drive-Movie-Poster-2011

Do dwóch przedstawicieli tej nowej szkoły gatunku zalicza się powszechnie Nicolasa Windinga Refna i Bena Wheatleya, których filmy tj. Drive, Tylko Bóg wybacza, Lista płatnych zleceń czy Pole w Anglii, pozostają idealnymi przykładami reinterpretacji klasyków (często z bezpośrednimi odniesieniami) przefiltrowanymi przez autorskie i artystyczne inspiracje. Przykładowo, Drive to skrzyżowanie kina Waltera Hilla ze stylem Alejandra Jodorowsky’ego, a Pole w Anglii to Kubrick upieczony wspólnie z Lynchem i horrorami studia Hammer.

Do innych filmów z tej kategorii wciągnięte zostały również Ścigana weterana, Stevena Soderbergha, Looper Riana Johnsona oraz brytyjsko-niemiecki akcyjniak Hanna w reż. Joe Wrighta. Z nich wszystkich szczególnie ten ostatni zbliża się najbardziej do kina NWR i Wheatleya dzięki użyciu szybkiego montażu z mnóstwem krótkich fleszy i wprowadzeniu bohaterki o nadludzkich możliwościach fizycznych – młodej zabójczyni Hanny, która wyrównuje rachunki z despotyczną agentką amerykańskiego wywiadu, o której ma tak naprawdę bardzo niejasne pojęcie.

Hanna wygrywa w tej stawce dzięki połączeniu wysokooktanowej akcji napędzanej muzyką The Chemical Brothers, bardzo ciekawym postaciom bohaterów drugoplanowych, doskonale wyreżyserowanemu klimatowi rodzinnej tajemnicy i pięknym zdjęciom, które prowadzą nas przez pół Europy i kawał północnej Afryki. Niewiele tylko gorszy jest Looper z Brucem Willisem, znośny thriller sci-fi o uzależnionym od narkotyków zabójcy pracującym dla mafii z przyszłości, który zabija swoje ofiary podróżując w przeszłość i jednocześnie próbuje rozwiązać paradoks życiowy, jaki pojawia się na skutek ciągłych podróży w czasie.

looper_poster

Z tej trójki najbardziej odstaje Ścigana – film o płatnej zabójczyni, która zostaje wrobiona w trakcie misji w Hiszpanii, a jej zleceniodawcy nie przebierają w środkach, by nie zdążyła nikomu opowiedzieć tej historii. Pomimo bardzo dobrej obsady (Michael Fassbender, Antonio Banderas, Gina Carano, Ewan McGregor, Michael Douglas) Soderbergh gubi się gdzieś pomiędzy skomplikowanym scenariuszem a là Traffic i szybką, balansującą na granicy fantasy akcją w stylu Johna Woo, a zakończenie wygląda na wyreżyserowane jednym okiem. Także tutaj znajdziemy jednak kilka dobrych momentów.

Conradino Beb

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s