Blue Ruin (2014)

blue ruin

Jeremy Saulnier jest młodym amerykańskim twórcą, który zadebiutował w 2007 z niezależnym komediohorrorem Murder Party, a Blue Ruin to jego drugi obraz, który buja się w modnych rejonach artystycznego kina gatunkowego – wyniku nie tyle wyrachowania, co raczej miłości do pewnego rodzaju filmu, estetyki późnych lat ’70 i wczesnych lat ’80. To ciekawa, choć miejscami mocno zmanierowana wizja wymierzającego sprawiedliwość samotnika, który nie jest w stanie uciec od tragicznej przeszłości.

Eksplorowana przez Saulniera zemsta jest jednym z tych motywów, które swoją popularność w kinie zyskały na fali kryzysu społeczeństwa jako harmonijnej całości – samowolka i nieposkromiony gniew protagonistów były i pozostają do dziś odbiciem bezradności systemu.

Specyficznego klimatu tworzonego przez bohatera z tajemniczą historią nie byłoby jednak w kinie gatunkowym nigdy, gdyby nie Walter Hill – Kierowca to jeden z pierwszych filmów bazujących na osobistym portrecie jako katalizatorze akcji-akcji, co zostało przypomniane najpierw przez Drive, a teraz przez Blue Ruin.

W ostatnich latach to Nicolas Winding Refn i Ben Wheatley byli najważniejszymi z twórców, którzy filtrowali „artystyczne” wypowiedzi przez niszowe gatunki, ale obok nich już wyrasta nowe pokolenie niezależnych wizjonerów, do których można zaliczyć Saulniera. W Blue Ruin nie dorównuje on wprawdzie najlepszym dokonaniom wyżej wymienionych, ale dorzuca jeden interesujący element do mocno już przeoranego revenge thrillera, którym jest postać nerda, swoista reinterpretacja klasycznego everymana.

Dwight (grany przez charakterystycznego Macona Blaira), którego poznajemy jako bezdomnego wyrzutka, nie tylko nie jest ani zawodowym zabójcą, ani kaskaderem, ale nie jest w zasadzie specjalistą od niczego, reprezentując Amerykę zero. Jego akcje są bardzo nieporadne i paranoiczne, ale ostatecznie to głęboka desperacja prowadzi go do celu. Saulnier nie gra jednak zbytnio na oczywistych motywach odciągając widza od utożsamiania się z protagonistą poprzez długie, statyczne ujęcia a là Malick, Kubrick albo Coppola – tu gatunek łączy się z artyzmem.

I być może dlatego historia, która robi się czasami dość nudna, daje ostatecznie sporo satysfakcji z oglądania. Hm, nie jest to być może silne zawieszenie fenomenalnego Berberian Sound Studio, które reprezentuje zupełnie inny punkt widzenia na thriller, choć w tej samej artystycznej oprawce, ale napięcie wykreowane w Blue Ruin drąży sobie mimo wszystko drogę do naszego mózgu. Pomaga niski budżet, który równoważy przebijającą spod reżyserskiej wizji – choć pewnie spontanicznie – pretensjonalność.

Koniec końców znajdziemy tu również trochę ironii i gore, ale że reżyser był bardziej zainteresowany formalną stroną swojego dzieła, nie zostają one mocno wyeksploatowane. Szczerze powiedziawszy, początek filmu, w którym Dwight przypomina Teda Kaczyńskiego ze swoim survivalowym imejdżem i zamazaną tożsamością, był dla mnie najbardziej interesujący, a reszta – szczególnie od punktu wyjaśniającego sens akcji głównego bohatera – cierpi miejscami ze względu na słabe pisarstwo i papierowe dialogi.

Mimo tych drobnych mankamentów Blue Ruin już stał się ulubieńcem wielu anglojęzycznych mediów, które nie ustają w zachwycie nad zdjęciami, scenariuszem i aktorstwem. Film nazywany jest jednym z najlepszych tegorocznych niezależniaków, które z czystym sumieniem można polecić wielbicielom thrillerów i poszukiwaczom nowych nazwisk w kinie. Być może nie zostanie on współczesnym klasykiem, ale jeszcze przez kilka miesięcy na pewno będzie o nim głośno.

Conradino Beb

 

Oryginalny tytuł: Blue Ruin
Produkcja: USA, 2013
Dystrybucja w Polsce: Gutek Film
Ocena MGV: 3,5/5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s