Barbarzyńska nimfomanka w piekle dinozaurów (1990)

A-Nymphoid-Barbarian-in-Dinosaur-Hell-poster

Niezależną wytwórnie filmową Troma można kochać lub nienawidzić, jednak nigdy nie przejdziemy obok niej obojętnie. Ze stajni Lloyda Kaufmana i Michaela Herza wyszło kilka kultowych już tytułów tj. Toksyczny Mściciel czy Nazistowscy surferzy muszą umrzeć, zwanych dziś słusznie klasyką kiczu.

W maju 1990 roku Troma wydała na świat kolejne dziecko, które miało z miejsca zapisać się na liście najlepszych filmów bardzo złych za sprawą dość oryginalnej nazwy. Barbarzyńska nimfomanka w piekle dinozaurów, napisana i wyreżyserowana przez Bretta Pipera, intryguje nas już samą okładką, a nie trzeba chyba lepszej promocji niż kontrowersyjno-kiczowaty tytuł, prawda?

W filmie tym świat jaki znamy przestał istnieć, bo ludzkie rządy przez swoją chęć podporządkowania sobie planety zniszczyły ją doszczętnie. Kiedy wojsko krwawo tłumiło rozprzestrzeniającą się panikę, chemiczne odpady gromadzone w Tromaville doprowadziły zaś do przerażających mutacji i wynaturzeń. Pośród zgliszczy cywilizacji włóczy się teraz samotnie Lea, która walczy nie tylko z przypominającymi dinozaury abominacjami, ale jako jedyna kobieta na Ziemi staje się obiektem zainteresowania zdziczałych grup bandytów i popromiennych mutantów.

Film jest odpowiedzią Tromy na Planetę małp czy Milion lat przed naszą erą, a w wybawcy naszej bohaterki dopatrzeć się nawet możemy bohatera wyciągniętego z kultowej trylogii Mad Max. Piper nie bawi się jednak w pokazywanie nam szerszego profilu społeczeństwa, w którym wszystkie obowiązujące prawa zostały zintegrowane do tych podstawowych. Nie znajdziemy tu także żadnych proekologicznych przesłanek.

To świat w którym ogromne nietoperze pożerają jaszczuroludzi, a ubierający się jak średniowieczni chłopi bandyci walczą z wężowatymi insektami, przypominającymi czerwie z Diuny. Wszystko to jednak wygląda fajnie jedynie na poziomie koncepcji, bo wykonanie pozostawia wiele do życzenia.

Fabuła jak na Tromę jest odpowiednio absurdalna i głupia, jednak w porównaniu do innych filmów spółki Kaufman & Herz Barbarzyńska nimfomanka została mocno złagodzona. Nie znajdziemy tu słynnego dla Tromy humoru, gore zredukowano do absolutnego minimum, a Lea (Linda Corwin) to istota bardziej cnotliwa niż zakonnica. Początek co prawda zapowiada konkretną dawkę kiczowatej rozrywki, jednak im dalej w las tym więcej przestojów i wylewającej się z ekranu nudy.

Post-nuklearne piekło przypomina w filmie raczej podmiejski lasek, po którym przechadzają się poklatkowo animowane bestie. Przypominają one te z oryginalnego King Konga i wspomnianego wcześniej Miliona lat przed naszą erą. Z tego drugiego zerżnięto nawet walkę dwóch potworków na górskiej przełęczy.

I choć są one tragicznie wykonane, to stanowią najjaśniejszy punkt produkcji, bo dostarczają odpowiedniej ilości śmiechu. Innymi, zamieszkującymi ten nieprzyjazny świat istotami, są pół ludzie, pół jaszczury o charakteryzacji tak słabej, że pobiłyby kreaturki z serialowego uniwersum Wiedźmina. Wszystko tutaj jest w zasadzie na żenująco niskim poziomie, a twórcy nie starają się wcale tego ukryć.

Aktorsko jest tak jak być powinno, czyli kompletne zero. Dialogów nie ma prawie wcale, bo bohaterowie albo milczą, albo wydają z siebie dźwięki walczących kotów. Główny czarny charakter wzbudza uśmiech politowania, zwłaszcza kiedy szczerzy swoje gumowe zęby, a tytułowa nimfomanka nie jest specjalnie urodziwa i nie pokazuje cycków, co jest pierwszą rzeczą którą chciałbym zobaczyć w filmie o kobiecie uzależnionej od seksu.

Jest o zasadniczo najsłabszy film Tromy jaki widziałem. Oprócz taniochy i kiczu nie znajdziecie tutaj nic specyficznego dla tej wytwórni. Podróż przez wyniszczony nuklearnym holocaustem świat jeszcze nigdy nie była tak nudna. Rąbankę Pipera polecić mogę jedynie zagorzałym fanom „bardzo złego kina”, którzy pozycję tę mogą nawet potraktować jak kultową, a wszystkim innym stanowczo odradzam. Nimfomanka okazała się dla mnie strasznym rozczarowaniem i pewnie puszczają ją jako torturę w piekle, piekle dinozaurów.

Oskar ‘Dziku’ Dziki

 

Oryginalny tytuł: Nymphoid Barbarian in Dinosaur Hell
Produkcja: USA, 1990
Dystrybucja w Polsce: Brak
Ocena: 1,5/5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s