Archiwa tagu: seriale telewizyjne

„3%” jest kolejną dystopią w stylu YAF, której daleko do perfekcji

3% to pierwsza produkcja sfinansowana przez Netflixa na brazylijskim gruncie, oferująca dystopijną historię w stylu YAF (Young Adult Fiction), bogatą w wątki psychologiczne i polityczne. Serialowi przeszkadza niski budżet, ale znacznie gorsze wrażenie robią przewidywalne rozwiązania narracyjne, które spłycają ciekawą w teorii koncepcję.

Tytułowe 3% to oligarchia, elita społeczna zamieszkująca tajemniczą Wyspę (klisza przynajmniej od czasów książki Aldousa Huxleya), z której kontroluje ona pozostałe 97%, walczące o przetrwanie w świecie zniszczonym przez enigmatyczną katastrofę demograficzno-polityczną. Jednak ten podział posiada swoją własną dynamikę w postaci Procesu – inicjacji społecznej w formie serii testów psychologicznych, którym zostają poddani wszyscy w wieku 20 lat.

W warstwie narracyjnej dostajemy więc mieszankę eksperymentów Philipa Zimbardo, Stanleya Milgrama i tajnych eksperymentów CIA z czasów Zimnej Wojny, połączoną w całość dzięki teorii dominacji społecznej Jima Sidaniusa i Felicii Pratto, która zasadniczo tłumaczy, w jaki sposób utrwalane zostają nierówności społeczne.

Młodzi ludzie ze slumsów przechodzą wielostopniowy proces weryfikacji, zaczynający się od prostego wywiadu, ale wkróce zamieniający się w bezlitosną konkurencję, który ma pozostawić na końcu jedynie 3% z nich. Ci, którzy wytrwają do końca, zostaną oczyszczeni i przetransportowani na Wyspę, gdzie dostąpią wszystkich przywilejów elity, ale Proces pozostawi też po drodze wiele ofiar.

Twórcy pod nos podsuwają widzowi grupę protagonistów, do której należą: włamywaczka trapiona wspomnieniem pewnego nieszczęśliwego wydarzenia, niepełnosprawny syn lidera quasi religijnego kultu utrwalającego wiarę w Proces, psychopatyczny członek rodziny, której każde kolejne pokolenie przechodziło do tej pory próbę, a także dwóch szpiegów Sprawy – rewolucyjnej organizacji walczącej o obalenie Procesu i powszechną równość.

Koncept 3% nie należy do specjalnie oryginalnych, a w ostatnich latach został niemał całkowicie wyeksploatowany przez Hollywood, które prześciga się w produkcji nowych odsłon Igrzysk Śmierci i 100 innych klonów.

W tym samym czasie klimaty dystopijne i postapokaliptyczne zaczęły się stawać popularnym tematem dramatów telewizyjnych w stylu The Leftovers, Last Man on Earth, The Walking Dead, The 100, a także Black Mirror czy Westworld, w konfrontacji z którymi 3% wypada bardzo blado.

Serial cierpi przede wszystkim na brak logicznej i przekonującej koncepcji, która mogłaby zostać pewnie stworzona, gdyby scenarzyści nie skupili się tak mocno na psychologii postaci, która swoją drogą też nie została naszkicowana zbyt błyskotliwie.

Tu wadzi po części słaba gra wielu aktorów, ale także nieudolnie zrealizowana ekspozycja postaci, która daje im bardzo słabą podstawę charakterologiczną, choć w tym samym czasie scenarzyści do bólu drążą temat determinacji i osobistej tragedii.

Strukturalnie produkcja Netflixa wypełniona jest wieloma bzdurami, jeśli na wiarę wziąć dogmat o przewadze technologicznej, politycznej i militarnej oligarchii rządzącej Wyspą i Procesem. Kamery są wszędzie, ale nigdzie nie ma mikrofonów. Centrum Procesu znajduje się na pustynnej górze, a miasto daleko u jej stóp, jednak wszyscy docierają na sam dół w pięć minut.

Sprawa, czyli spisek przeciwko rządzącej elicie, próbuje bez sukcesu zabić jego koordynatora Ezequiela Matheusa, choć ten wymyka się bez ochrony co kilka dni bez broni, wędrując w kiepskim przebraniu w centrum zagrożenia i zawsze wraca bez zadrapania. Wydaje się również absurdem, że tak ważny człowiek cały czas wystawia się na osobisty kontakt z ludźmi, co do których motywacji nie ma żadnych gwarancji.

Kolejnym problemem jest to, iż monitory dotykowe nowoczesnych w domyśle urządzeń komunikacyjnych nie mają żadnej ostrości, a te, z których co jakiś czas muszą korzystać kandydaci, mają tak absurdalne menu, że ciężko sobie nawet wyobrazić ich funkcjonalność. Z drugiej strony uboga reszta żyje w świecie, w którym brakuje tylko zawieszenia prawa grawitacji.

Wszyscy (czy prawie wszyscy) obywatele gorszego świata są rejestrowani cyfrowo przy porodzie, a jednak gdy szpieg Sprawy posługuje się skradzionym chipem, aby dokonać autoryzacji, system zostaje oszukany, jak gdyby biometryka pozostawała poza zasięgiem technologicznym elity. Do tego prymitywne metody tortur nie mają żadnego sensu, zważywszy na to, jak daleko musiała ewoluować technologia.

Niezdarne są także wątki polityczne, które odsłaniają kulisy walki o wpływy i władzę pośród elity. Ezequiel przedstawiony zostaje jako wyjątkowo sprytny i przebiegły osobnik, który sprawuje jedną z najważniejszych funkcji społecznych, jednak nie jest on w stanie przejrzeć prostej gierki swojej konkurentki, która szuka kompromitujących go dowodów w równie absurdalny sposób.

Serial nie obfituje przy tym w zaskakujące zwroty akcji, które dałyby mu przynajmniej jakąś wartość rozrywkową. Te, które zawdzięczamy nagłym wybuchom emocjonalnym kandydatów, są nie tylko schematyczne, ale prowadzą również do mało wyrafinowanych rozstrzygnięć narracyjnych, opartych o zarysowane od początku zakończenie, które swoją drogą broni się zaledwie jedną nogą.

Inną sprawą jest to, że w produkcji maczał palce sam César Charlone (Miasto Boga), który wyreżyserował 3 odcinki, czego w warstwie wizualnej nie tylko nie widać, ale ciężko się nawet domyślić. 3% to w istocie dużo hajpu i mało satysfakcji, którego główną zaletą jest promocja młodych brazylijskich aktorów i pokazanie przez Netflixa swojego „etnicznego” oblicza.

Conradino Beb

Wisecrack rozbiera na kawałki filozofię BoJacka Horsemana!

Powiem wam szczerze, nie oglądałem jeszcze analizy BoJacka Horsemana pod kątem filozofii życiowej głównych bohaterów, z tą praktykowaną przez tytułowy charakter włącznie, którą Jared z Wisecrack definiuje dwoma słowami: egzystencjalny nihilizm.

Poglądy BoJacka są bardzo trafnie konfrontowane z myślami Pascala, Camusa i Sartre’a, co okazuje się idealnym kluczem do kultowego już serialu animowanego.

Materiał z angielskimi napisami

Nowy teaser do „Miasteczka Twin Peaks” nie zdradza nic z fabuły!

Stacja Showtime udostępniła nowy teaser do wznowionego Miasteczka Twin Peaks, w którym powracająca po 25 latach obsada mówi głównie o swoich uczuciach i odczuciach.

Pojawiają się: Kyle MacLachlan, Jim Belushi, Miguel Ferrer, Kimmy Robertson, Dana Ashbrook, Amy Shiels, James Marshall, Robert Knepper, Chrysta Bell oraz Harry Goaz.



Trzeci sezon będzie miał swoją premierę w pierwszej połowie 2017, najprawdopodobniej w kwietniu lub maju, jak wskazują dystrybutorzy!

„High Maintenance” to serial, w którym marihuana rzadko bywa śmieszna

W High Maintenance wszystko jest nietypowe. Główny bohater prawie nigdy nie zajmuje pierwszego planu, nie ma długich łuków narracyjnych, opowiadane historie rzadko prowadzą do klasycznego rozwiązania akcji, narrator może się zmienić z minuty na minutę, a sama marihuana – umowne spoiwo serialu, od którego bierze on swoją nazwę – jest tak normalna, jak woda w kranie.

Zanim High Maintenance trafił oficjalnie do HBO we wrześniu tego roku, był undergroundowym hitem, którego sława rosła przez cztery lata, w trakcie których nowojorczycy Katja Blichfeld i Ben Sinclair rzucili na Vimeo 19 odcinków (pierwszy pojawił się w listopadzie 2012) zrealizowanych na niskim budżecie i nie przekraczających często pięciu minut.

Główna różnica pomiędzy odcinkami netowymi, a nowymi, wyprodukowanymi przez HBO (stare są dostępne na HBO GO), jest taka, że para twórców ma teraz w rękach pół godziny czasu antenowego, w trakcie którego może tworzyć dłuższe historie, co skutkuje bardziej „artystycznym” efektem końcowym.

Ale o czym jest High Maintenance? Na to pytanie dość trudno odpowiedzieć jedynym zdaniem, gdyż nawet jeśli wszystkie odcinki łaczy postać dilera marihuany (Ben Sinclair), jego imię i życie osobiste pozostają dla widza tajemnicą (przez twórców nazywany jest po prostu Kolesiem)… co sprawia, że na pierwszy plan wysuwają się jego niecodzienni czasem klienci.

Jak przyznają Sinclair i Blichfeld w wywiadzie dla IndieWire: To serial o ludziach tworzony przez ludzi. Każdy odcinek High Maintenance skupia się na jednym z członków tej zbieraniny. Mamy twardziela wymachującego mieczem, młodą studentkę-muzułmankę, ogarniętego obsesją na punkcie mediów społecznościowych miłośnika selfie i wielu innych.

W necie każdy odcinek skupiał się na jednym z klientów. W odcinkach zrealizowanych dla HBO pokazujemy wiele charakterów w ciągu pół godziny, ale skupiamy się zawsze na jednym z nich. Oznacza to, że każdy epizod jest miniaturą życia i że styl filmowania czy ton mogą się zmieniać z odcinka na odcinek.

I tak nasz Koleś krąży po Nowym Jorku, który stanowi równie ważny element High Maintenance, co on sam, doręczając najnowsze rewelacje marihuanowego rynku (z OG Kushem włącznie) swoim stałym (czasem nowym) klientom. Ich historie często jednak rozwijają się na dobre zanim ten w ogóle pojawi się na ekranie, przeplatając się z historiami innych bohaterów, które czasem biorą górę na kilka minut, żeby ustąpić początkowemu wątkowi na sam koniec.

W jednym z odcinków oglądamy na przykład historię młodej muzułmanki pakistańskiego pochodzenia, która właśnie przeprowadziła się z Texasu do Nowego Jorku i szuka nowego dilera. Jej los przeplata się opowieścią o kryzysie grupy swingerów, używającej zioła do wzmacniania intensywności swoich orgazmów, co prowadzi do zabawnego zakończenia.

W innym stajemy się świadkiem ciężkich chwil związku młodej kobiety z mężczyzną-gejem, który wystawiony zostaje na próbę, gdy ten korzysta z aplikacji sextingowej, żeby zostać słodko wyruchany przez mężczyznę-ideał, a następnie udaje uzależnionego od kryształu, by przedłużyć swój romantyczny czas na spotkaniu Anonimowych Narkomanów.

W kolejnym śledzimy zaś Nowy Jork z perspektywy psa, którego nową miłością po przeprowadzce do miasta staje się młoda dog walkerka. Los dwójki bardzo ciekawie wiąże się z losem Kolesia, który pojawia się z jointem tuż na zakończenie, ale nie ma praktycznie znaczenia dla fabuły całego odcinka.

Conradino Beb

„Black Mirror” powraca z trzecim sezonem na Netflixie!

Netflix ujawnił datę premiery trzeciego sezonu kultowej brytyjskiej antologii telewizyjnej. W sześciu nowych odcinkach zobaczymy: Bryce’a Dallasa Howarda, Gugu Mbathę-Raw, Mackenzie Davis, Jerome’a Flynna oraz Kelly McDonald.

Jeden z odcinków został napisany przez Rashidę Jones (znaną z serialu The Office), a wśród reżyserów znaleźli się Joe Wright (nominowany w 2007 do Oscara za Pokutę) oraz Dan Trachtenberg (10 Cloverfield Lane).

Jak twierdzi twórca serialu, Charlie Brooker, nowy sezon będzie oscylował pomiędzy thrillerem, satyrą społeczno-polityczną i dramatem.

W sprawie przejścia do streamingowego giganta Brooker oznajmił: Netflix jest całkowicie różny od sieci telewizyjnej… nie masz obostrzeń takich jak cenzura, czas ekranowy czy przerwy na reklamy, możesz więc bardziej wczuć się w historię.

Black Mirror uderzy w widzów podłączonych do Netflixa już 21 października!

Marvel promuje soundtrack do „Luke’a Cage’a” numerem Method Mana!

Netfliksowy Luke Cage może nie jest tak dobry, jak Jessica Jones czy Daredevil (choć nie ma co ukrywać, że to kwestia gustu), ale serial nadrabia za to dobrą muzą! Przez serialowy klub Harlem’s Paradise regularnie przewijają się legendy r’n’b, soulu i hip-hopu, które wnoszą do produkcji sporo stylu.

Charles Bradley odstawia spektakl w stylu Jamesa Browna, swój największy hit przywołują wiecznie żywi The Delfonics, a pierwszy sezon zamyka fenomenalna Sharon Jones wraz z The Dap Kings!

Wyjątkowy muzycznie jest odcinek dwunasty, w którym Luke Cage w sklepie na rogu spotyka Method Mana (ex Wu Tang Clan). Ścigany przez prawo Luke nie omieszka złożyć hołdu artyście wspominając jeden z jego wczesnych hitów, P.L.O. Style, za co ten rewanżuje się oddając mu swoją bluzę z kapturem.

Ale na tym się nie kończy, bo słynny raper później broni niesłusznie ściganego przez prawo superbohatera, „freestylując” na antenie nowojorskiego radia swój kawałek pt. Bulletproof Love… który właśnie został wypuszczony przez Marvel w wersji studyjnej jako numer promujący fantastyczny soundtrack do serialu.

Skomponowany przez Adriana Younge’a i Aliego Shaheeda Muhammada (A Tribe Called Quest), którzy stworzyli również muzykę do Luke’a Cage’a, Bulletproof Love jest teraz dostępny w formie klipu posiłkującego się scenami z serialu.

Cały soundtrack zostanie udostępniony 7 października.

John Malkovich zagra w „Humboldt”, kryminalnym serialu o handlu i uprawie marihuany

John Malkovich przyjął główną rolę w Humboldt, serialu opartym na bestsellerze Emily Brady, Humboldt: Life on America’s Marijuana Frontier, opowiadającym o życiu małego miasteczka w północnej Kalifornii utrzymującego się niemal wyłącznie z uprawy konopi, które teraz musi się zmierzyć z nieuchronną legalizacją używki.

Projekt zostanie wyprodukowany przez Sony TV oraz Anonymous Content (True Detective, Mr. Robot) na podstawie scenariusza Michaela A. Lernera (Miłość i litość).

Malkovich zagra w nim charyzmatycznego patriarchę rodziny growerów, która przez lata żyła w szarej strefie, utrzymując się wyłącznie z handlu marihuaną. Serial wyreżyseruje sam Carl Franklin (House of Cards, The Affair, Bloodline).

Źródło: Deadline

„BoJack Horseman” przedłużony o czwarty sezon

Ten krótki tweet mówi wszystko:

ludziska. sezon 4… doszedł do skutku! #ibingedtoohardlastnight #thankyoutomyfans #hopeyouarelovingseason3 pic.twitter.com/lZwuqRkpj0

— BoJack Horseman (@BoJackHorseman) July 22, 2016

Żadnego zaskoczenia oczywiście nie ma, bo trzeci sezon kultowego serialu animowanego, produkowanego przez Netflix, w którym głosów głównym bohaterom udzielają m.in. Will Arnett, Aaron Paul, Amy Sedaris, Alison Brie i Paul F. Tompkins, stał się sensacją w momencie swojej premiery.

HBO wyrzuca „Vinyl” do śmietnika

Zarząd HBO zdecydował o skasowaniu Vinyl z anteny ze względu na zmianę w ramówce. Serial został wstępnie przedłużony w lutym tego roku, ale ostatecznie nie wytrzymał konkurencji z innymi produkcjami stacji.

W oficjalnym oświadczeniu HBO czytamy: Po dokładnym rozpatrzeniu sprawy zdecydowaliśmy się nie produkować drugiego sezonu Vinyl. Oczywiście, nie była to łatwa decyzja. Mamy wielki szacunek dla zespołu kreatywnego i obsady za ich ciężką pracę i pasję.

Jest to nagła zmiana w programie HBO, która przedłużyła serial w lutym tego roku, by w kwietniu wymienić jego głównego twórcę, Terence’a Wintera, na Scotta Z. Burnsa, który nie zdążył jednak ukończyć nawet pierwszego szkicu scenariusza.

Decyzja nadeszła po przetasowaniu na szczytach HBO. W zeszłym miesiącu do dymisji podał się dyrektor programowy Michael Lombardo, który swoje stanowisko piastował 10 lat. Na jego miejsce awansował Casey Bloys, który wcześniej był głową komedii.

Zmiana ta z pewnością ma powody finansowe. Vinyl nie zdobył sobie dużej publiki w pierwszym sezonie, nie spełnił wysokich oczekiwań stacji, a recenzje balansowały od dobrych do bardzo krytycznych.

W ten sposób serial o szalonych latach ’70 podzielił los innych produkcji HBO, które zostały skasowane po pierwszym sezonie. Wśród nich znajdziemy: Luck, Tell Me You Love Me czy John From Cincinnati.

Źródło: Variety

Drugi sezon „Mr. Robot” dosłownie ukłoni się wirtualnej rzeczywistości

Jak ogłosił Jeff Wachtel, CCO NBCUniversal Cable Entertainment, drugi sezon Mr. Robot będzie zawierał scenę zrealizowaną w technologii VR. Wachtel zdradził, że została ona właśnie nakręcona i że ma wynieść narrację serialu na zupełnie nowy poziom.

Twórca serialu, Sam Esmail, wyreżyseruje wszystkie odcinki drugiego sezonu Mr. Robot, serialu który stał się jednym z największych hitów telewizyjnych poprzedniego roku.

Mam konkretną wizję tego, jak chcę nakręcić serial, jak ma wyglądać jego wizualna struktura i jak chcę opowiadać historię. Nie mam nic przeciwko naszym reżyserom z pierwszego sezonu, bo wszyscy byli wspaniałymi współpracownikami, jednak osobiście czuję, że byłoby to dla mnie znacznie łatwiejsze w codziennej pracy, bo jestem na planie każdego dnia i sądzę, że dodałoby to całemu widowisku większej wydajności – powiedział Esmail Variety.

Pierwszy sezon Mr. Robot, który skupia się na losach młodego informatyka Elliota Aldersona (Rami Malek), eksperta od cyberochrony, próbującego wspólnie z duchem swojego ojca (Christian Slater) i podziemną organizacją hakerów F Society sprowadzić na kolana potężną Evil Corp, zdobył do końca emisji 2,74 mln widzów, stając się drugim nowym dramatem telewizyjnym ze scenariuszem 2015.

Premiera drugiego sezonu jest planowana na 13 lipca tego roku.

Źródło: Variety