Archiwa tagu: uprawa konopi

Deprywacja słoneczna, czyli wymuszanie kwitnienia outdoor

Fotoperiodyczne odmiany konopi, uprawiane na północnych szerokościach geograficznych, zaczynają kwitnąć na zewnątrz, gdy skraca się liczba godzin słonecznych, co oznacza iż szczyty są gotowe dopiero na jesień, we wrześniu lub w październiku. Growerzy mogą jednak stosować deprywację słoneczną, która pozwala na wymuszanie kwitnienia w dowolnym okresie roku i otrzymywanie marihuany na długo zanim zepsuje się pogoda.

Deprywacja słoneczna to technika, która od kilku lat zyskuje na popularności – jej celem jest skracanie długości dnia przez growera, zwykle na wiosnę czy latem, na wzór technik indoorowych, co zmusza konopie do wcześniejszego zakwitania i szybszego kończenia.

Zalety deprywacji słonecznej:

1. Technika pozwala na otrzymywanie 3-4 plonów rocznie z roślin produkujących więcej od roślin automatycznych i więcej od roślin uprawianych indoor.

2. Technika pozwala na wyrównanie jakości z najlepszymi uprawami indoor przy obniżeniu kosztów energii do minimum, a czasem nawet do zera.

3. Technika pozwala na otrzymywanie marihuany o wyższej zawartości THC i lepszym profilu terpenowym dzięki wyższemu indeksowi UV.

4. Technika pozwala na uniknięcie zarażenia kwiatostanów szarą pleśnią czy mącznikiem właściwym w wilgotnych klimatach, w których grzyby te są wielkim problemem na jesień.

5. Technika pozwala na obniżenie śladu węglowego do zera.

6. Technika pozwala na znaczne przyśpieszenie kwitnienia poprzez stosowanie alternatywnych fotoperiodów takich jak 11/13 czy 10/14.

Deprywacja słoneczna wytłumaczona przez Humboldt Green

Wymuszać kwitnienie outdoor można na kilka sposobów. Przy dużej skali uprawy nieodzowna jest szklarnia, którą zaopatrzyć należy w płachtę lub ekran nieprzepuszczający światła słonecznego i komputerowy system regulujący zakrywanie roślin w stałych okresach czasowych.

Przy mniejszej szklarni możliwa jest oczywiście operacja ręczna, ale że zakrywanie roślin trzeba kontynuować codziennie o tej samej porze przez kilka tygodni, szybko może stać się to męczące.

Wymuszać kwitnienie można jednak także przy małej, domowej uprawie, którą zorganizować sobie można w ogrodzie, na tarasie/balkonie, a nawet parapecie. Zaletą jest w tym przypadku możliwość kontroli rozmiaru roślin – jeśli jest to ważna kwestia – które można deprywować już po 4-6 tygodniach fazy wegetatywnej, a samo kwitnienie kończyć w 5-7 tygodni.

Aby zacząć deprywację, gotowej do kwitnienia roślinie „obcinamy” po prostu liczbę godzin słońca do 12, 11 lub 10, tak samo jak w uprawie indoor, trzymając ją na „noc” w ciemnym pomieszczeniu aż będzie gotowa do ścięcia, co rozpoznajemy po analizie trichomów.

Technika nie wymaga żadnych dodatkowych umiejętności i może być z powodzeniem stosowana zarówno przez zawodowców, jak i amatorów.

Conradino Beb

Czy promieniowanie UVB zwiększa produkcję THC?

UVB stanowi zaledwie 3% ułamek promieniowania ultrafioletowego docierającego do ziemi, gdyż większość zostaje zablokowana i rozproszona przez warstwę ozonową, ale w miarę, jak powłoka ta jest coraz bardziej niszczona przez gazy cieplarniane, ułamek ten się powiększa. UVB w większych ilościach ma bardzo destruktywny wpływ na żywe komórki, ale rośliny nauczyły się jak sobie z tym radzić w toku ewolucji poprzez mechanizmy ochronne, produkując tzw. drugorzędne metabolity.

Do drugorzędnych metabolitów należą głównie flawonoidy i inne fenole, alkaloidy, terpenoidy (zmieniające się w terpeny pod wpływem tlenu), glukozynolany, izotiocyjaniany, a także kannabinoidy (wśród których znajdziemy oczywiście THC), mające niezwykle ważne znaczenie dla farmakologii i medycyny, gdyż pomimo rozwoju technologii farmaceutycznej wciąż 25% naszych lekarstw w skali światowej pozyskujemy z surowców roślinnych (w przeszłości było to znacznie więcej).

Więcej mentolu w mięcie pozwala na większą wydajność przy ekstrakcji i tak samo jest w przypadku marihuany, która przy większej ilości THC pozwala producentom na otrzymywanie mocniejszego haszyszu przesiewanego czy bąbelkowego, olejku haszyszowego, ekstraktu butanowego (BHO), rosinu lub jest po prostu bardziej wydajna w konsumpcji: stosujemy mniej dla pożądanego efektu.

Jednym z najważniejszych czynników powodujących wzrost produkcji THC u konopi, jest promieniowanie UBV, co potwierdziło amerykańskie badanie z 1987. Udział THC w kwiatostanach konopi, które były traktowane lampami UVB, zwiększył się w badaniu nawet o 5%, ale tylko w przypadku tzw. chemotypów psychoaktywnych, czyli mających genetyczny potencjał do produkcji kannabinoidów.

cannabis_calyxes_zoom
Kielich na kwiecie konopi

Chemotyp przemysłowy służący do produkcji włókna, znany także jako konopie przemysłowe lub cannabis sativa (choć genetycznie należący do podgatunku indica), nie zareagował w badaniu większą produkcją THC, co potwierdziło zasadniczy podział konopi na odmiany użytkowe i medyczne/rekreacyjne – wynik wieloletniej działalności hodowlanej człowieka.

Te drugie, należące do podgatunku sativa, są tradycyjnie uprawiane w okolicach równika, często na dużych wysokościach, co pozwala im na pełne rozwinięcie psychoaktywnego potencjału. Zasługą są krótsze noce i dłuższe dnie z większą aktywnością promieniowania słonecznego, które promuje wyższą produkcję THC, dochodzącą w przypadku odmian afrykańskich nawet do 27%.

Z drugiej strony, szybciej kwitnący i produkujący obfite ilości trichomów podgatunek indica, który jest często identyfikowany z odmianami takimi jak Afghani, Pakistani czy Hindu Kush, przyjął się jako roślina autochtoniczna w strefie zwrotnikowej, ale przede wszystkim na górskich wyżynach, gdzie dociera więcej UVB, którego ilość zwiększa się proporcjonalnie do wysokości i gdzie panuje suchy klimat, co jest dodatkowym czynnikiem stymulującym produkcję trichomów.

Współczesne próby dostosowania odmian autochtonicznych do szerokości północnych (często w zimniejszych klimatach) zakończyły się połowicznym sukcesem, gdyż naturalizowane rośliny bardzo często nie produkowały marihuany tej samej jakości i nie zawsze dobrze reagowały na nowe warunki, co sprawiło że hodowcy zaczęli ze sobą krzyżować różne odmiany.

kosher_kush_strain
Kosher Kush / indoor

Z pomocą przyszła uprawa indoor, która była w stanie stworzyć optymalne warunki wielu powstałym hybrydom, ale często za cenę utraty oryginalnej charakterystyki.

By utrzymać poziom THC w sztucznych warunkach przez dłuższy czas, rośliny trzeba było poddać dokładnej selekcji, a także propagować w formie klonów. To pozwoliło jednak na utrzymywanie stabilnych linii nasion F1 lub produkcję marihuany, która nie traciła z czasem na jakości na skutek kojarzenia krewniaczego (inbreeding).

Marihuana outdoor uzyskiwana legalnie w Kalifornii czy Waszyngtonie, okazuje się jednak nie być wcale słabsza od marihuany indoor, gdyż jak potwierdzają wyniki testów laboratoryjnych, klony z tej samej matki uprawiane outdoor często produkują więcej THC niż indoor, przynajmniej w warunkach dużej aktywności słonecznej i przy optymalnym typie uprawy, co wskazuje że pewne odmiany konopi entuzjastycznie reagują na UVB, które rzadko używane jest indoor z powodu wysokich kosztów.

Conradino Beb

Organiczna uprawa konopi: herbatka kompostowa

Spryskiwanie liści herbatką kompostową to wielce zyskująca w ostatnich latach na popularności technika organiczna, pomagająca roślinom skuteczniej zwalczać patogeny, lepiej przyswajać składniki odżywcze i dynamiczniej rozwijać system korzeniowy.

Herbatka kompostowa to zasadniczo mieszanina wody, kompostu i powietrza, którą można „warzyć” pasywnie lub aktywnie. W tym drugim przypadku nazywana jest ona aktywnie napowietrzaną herbatką kompostową ze względu na to, że tlenu dostarcza się bez przerwy za pomocą bubblera lub pompy, by wzmocnić populację bakterii aerobowych (tlenowych), które są jej głównym budulcem.

og_kush_high_brix_outdoor
O.G. Kush uprawiany metodą organiczną

Jak wskazują mikrobiologowie, zaledwie w 1 łyżeczce kompostu można znaleźć miliard bakterii, a w 1 łyżce aktywnie napowietrzanej herbatki kompostowej aż 4. Sekretem tego wzrostu jest zapewnienie stałego dopływu powietrza i pożywienia (prostych cukrów i soli mineralnych), pozwalającego bakteriom na szybkie zwiększenie populacji.

Dlaczego stosować herbatkę kompostową?

Gleba to coś znacznie więcej, niż mieszanina kwarcu i innych minerałów, to żyjący organizm podtrzymywany przy życiu dzięki działalności archeonów, bakterii glebowych i mikroskopijnych grzybów, bez których żadna roślina nie byłaby w stanie rosnąć i kwitnąć. W glebach, w których tego życia brakuje (zarówno indoor, jak i outdoor), rośliny nigdy nie osiągają swojego genetycznego potencjału, a w przypadku konopi nigdy nie osiągają rozmiaru, mocy i palety zapachowej.

Herbatka kompostowa SKUTECZNIE DOPŁYW TEGO ŻYCIA ZAPEWNIA, rozwiązując przy tym wiele problemów związanych z jego brakiem, do których należą złośliwe patogeny, owady pasożytnicze, słabe łodygi, brzydki kolor i wrażliwość na zmiany pogodowe.

Przygotowanie herbatki kompostowej dla konopi od podstaw

Gdy roślina korzysta ze współpracy z pożytecznymi organizmami, powyższe problemy zostają zminimalizowane, a często zupełnie znikają, co oznacza że można mocno ograniczyć, a nawet całkowicie zaprzestać stosowania kosztownych i czasochłonnych oprysków ochronnych, które w dużej mierze leczą skutki, a nie przyczyny problemów!

Ponadto, herbatka kompostowa (jak i sam kompost) dodaje do gleby cenny kwas humusowy, zawierający minerały, aminokwasy oraz szereg mikroelementów, które poprawiają strukturę i utrwalenie gleby. Konkretnie, kwas humusowy „skleja” cząstki szkieletowe gleby w większe agregaty, poprawiając stosunki powietrzne i doprowadzając do tworzenia się tzw. struktury gruzełkowatej, optymalnej do wzrostu wszystkich roślin.

Jak przygotować herbatkę kompostową?

Do przygotowania herbatki kompostowej potrzebujemy tak naprawdę niewiele: dużego wiadra, 10 litrów świeżej wody (najlepiej deszczówki lub wody źródlanej), 0,5 kg kompostu i pompy akwariowej lub bubblera, jeśli chcemy ją aktywnie napowietrzać. Najlepszym kompostem jest ten przygotowany własnoręcznie w ogrodzie czy na działce lub w domu przy pomocy kuchennego kompostownika, ale idealny jest też biohumus (wermikompost), który można kupić w każdym growshopie.

Opcjonalnie do tej mikstury można dodać siana (źródło protozoa), wodorostów morskich, glonów rzecznych, melasy (zawsze w malutkich ilościach), pokrzyw, koniczyny, mięty, rumianku, korzeń mniszka lekarskiego, a także gotowe startery bakteryjne i zarodniki grzybów mikoryzowych, które wzbogacą skład.

kompostownik-kuchenny
Kompostownik kuchenny

Kompost i dodatkowe składniki zalewamy wodą po czym napowietrzamy automatycznie lub zdecydowanie mieszamy 2-3 razy dziennie przez kilka minut. Najlepsza temperatura to 25-35°C, ale herbatka będzie się także warzyć w niższych temperaturach, zwolni jedynie cały proces. Mikstura jest gotowa po 48-72 godz., co rozpoznajemy po pęcherzykach powietrza na powierzchni, silnym, ziemistym zapachu (oznace buzującej flory bakteryjnej) oraz ciemnobrunatnym kolorze.

Należy przy tym pamiętać, że po dodaniu świeżego czy suchego materiału roślinnego wprawiamy w ruch proces kompostowania, który wydłuży czas przygotowania herbatki o kilka dni. Warto jednak eksperymentować z dodatkami, gdyż wzbogacamy w ten sposób zawartość odżywczą mikstury.

Jak stosować herbatkę kompostową?

Gotową herbatkę filtrujemy przy pomocy automatycznego filtra lub szmatki i przelewamy do wcześniej zakupionego spryskiwacza ogrodowego (najlepiej z regulowanym kątem rozpylenia, co pozwala na oprysk w postaci mgiełki), którym dokładnie opryskujemy wszystkie liście i łodygi (zarówno z góry, jak i z dołu), a także glebę wokół rośliny (kompost zawiera azot w anionowej formie, który dostępny jest dla korzeni już po godzinie).

Jorge Cervantes przygotowuje herbatkę kompostową

Herbatkę kompostową powinno się stosować na konopiach po raz pierwszy po około 2-3 tygodniach od wyjścia kiełka z ziemi, ale w wyjątkowych wypadkach, kiedy roślina nie wygląda na zdrową, można dać jej organiczny zastrzyk już po kilku dniach. Zabieg należy powtarzać profilaktycznie co 2-3 tygodnie aż do zakończenia fazy wegetatywnej, ale spryskiwanie gleby można wciąż kontynuować w fazie kwitnienia.

Herbatką kompostową można stosować naprzemiennie z nawożeniem dolistnym, ale znacznie lepiej jest połączyć to w jeden system, dodając stosowany preparat czy mieszankę do herbatki 24 godziny przed opryskiem. Szczególnie korzystne jest łączenie z herbatką preparatów cynkowo-wapniowo-magnezowych.

Conradino Beb

11 najmocniejszych odmian marihuany w formie nasion

W ostatnich latach amerykańscy breederzy ponownie przesunęli granicę tego, czym jest mocna odmiana marihuany, w wyniku czego zobaczyliśmy po raz pierwszy szczyty testujące w granicach 30-35% THC takie jak Gorilla Glue #4 czy Bruce Banner #3. Są to jednak nadal wyjątki, reprezentujące być może 5% rynku, a do tego dostępne jedynie w kilku stanach USA, gdzie marihuana została zalegalizowana do użytku rekreacyjnego.

W Europie, gdzie uprawa i sprzedaż marihuany wciąż pozostają formalnie nielegalne, choć sukcesywnie mamy do czynienia ze wzrastającą tolerancją społeczno-polityczną na konsumpcję używki – przede wszystkim w Hiszpanii i Portugalii, ale także w Wielkiej Brytanii, Austrii, Szwajcarii, Niemczech czy Włoszech – do czynienia mamy wciąż z przewagą czarnego rynku, który ogranicza dostępność markowych produktów wysokiej jakości, przechodzących analizę laboratoryjną.

Użytkownik zaopatrujący się w zioło u swojego ulubionego dilera lub kupujący na ulicy w trakcie wakacyjnej podróży, nie ma tak naprawdę dostępu do sprawdzonej informacji o pochodzeniu tego, co konsumuje i często bywa po prostu okłamywany. Alternatywą jest dla niego sadzenie konopi samemu lub zaopatrywanie się u źródła, czyli u zaprzyjaźnionego growera, który uprawia nasiona o sprawdzonym pochodzeniu.

Dobrą wieścią jest fakt, że na rynku możemy znaleźć obecnie masę odmian konopi i każdy grower jest w stanie wybrać tę idealną dla siebie. Na outdoor, na indoor, pod uprawę glebową, pod hydro, krótko kwitnącą, długo kwitnącą, fotoperiodyczna, automatyczną itp. itd.

Ważną informacją pozostaje przy tym zawartość THC, która dyktuje popularność wielu odmian, zarówno w USA, jak i w Europie.

Problem jest taki, że te najmocniejsze odmiany są z reguły dostępne jedynie w formie klonów, tak więc ich obrót ogranicza się do krajów lub stanów, gdzie ich sprzedaż jest legalna (w Europie legalnie klony można kupić w Austrii).

Nie oznacza to jednak, iż brakuje nasion, z których otrzymać można „zabójcze zioło”, jeśli to jest dla was najważniejsze. Poniżej znajdziecie listę odmian, które osiągają grubo powyżej 20% THC przy odpowiednim typie uprawy.

malawi_gold_outdoor
Malawi Gold / outdoor

1. Malawi Gold (Seeds of Africa / Ace Seeds)

Malawi Gold to autochtoniczna sativa z południowo-wschodniej Afryki, która znana jest doskonale na Czarnym Kontynencie jako Chamba, będąc jednym z najważniejszych towarów eksportowych Malawi obok Chombe (herbaty) oraz Chambo (tilapia). Malawi Gold popularna jest w Hiszpanii, gdzie stablizacją odmiany zajęli się kilka lat temu breederzy z Ace Seeds.

Malawi Gold daje potężne, bardzo wyjątkowe uczucie upalenia ze speedowym przyspieszeniem, głęboką euforią i silną dezorientacją, która może całkowicie obezwładnić nawet doświadczonego palacza. Odmiana, która idealnie sprawdza się jako palenie na dzień, pod warunkiem że nie musimy prowadzić samochodu, co jest odradzane. MG pięknie sprawdza się na festiwalach, imprezach na wolnym powietrzu czy długich spacerach. Zawartość THC sięga w tej odmianie 27% przy niemal zerowej zawartości CBD.

kosher_kush_strain
Kosher Kush / indoor

2. Kosher Kush (DNA Genetics)

Kosher Kush jest jedną z kalifornijskich odmian, która po raz pierwszy pokazała się na mapie, gdy wygrała High Times Cannabis Cup w 2010 w kategorii najlepsza indica. Początkowo był to klon o nieznanym pochodzeniu, który krążył po obszarze Los Angeles jako Jew Gold… ale który większość źródeł nazywa po prostu kolejną odmianą OG Kusha.

Odmiana oferowana jest w feminizowanej wersji przez DNA Genetics, która wskazuje na 9-10 tygodni kwitnienia. Roślina powinna mieć idealny stosunek kielichów do liści, a efekt jest typowy dla OG, czyli mamy do czynienia z ożywieniem zmysłów i niemal psychedelicznym rozciągnięciem przestrzeni, którym towarzyszy relaksacja i wzmagajace się z czasem uczucie ciężkości, senności. Zawartość THC w KK może sięgać nawet 29%.

y_griega_strain
Y Griega / indoor

3. Y Griega (Medical Seeds)

Y Griega to krzyżówka Amnesia Haze i Kali Mist, dwóch sativ o światowej sławie. Roślina nadaje się zarówno do uprawy indoor, jak i outdoor. Jej zaletą jest struktura, która pozwala na łatwą manipulację koroną poprzez LST lub SCROG, szczyty osiągają także spory rozmiar. Y Griega toleruje ponadto wysoką wilgotność powietrza i jest odporna na szarą pleśń.

Efekt jest mocno pobudzający, euforyczny, antydepresyjny i z tego powodu dużo użytkowników chwali sobie konsumowanie szczytów Y Griegi z rana (wake and bake). Haj po tej odmianie jest porównywany do jazdy sportowym autem po rozgrzanej słońcem autostradzie, jednak nie brakuje w nim także relaksacji. Zawartość THC w YG może osiągać ponad 27%.

amnesia-haze-strain
Amnesia Haze / indoor

4. Amnesia Haze (Soma Seeds)

Słynna hybryda, którą stworzył Soma ponad dekadę temu, zawiera prawdziwy miks genów: Afghan Kusha x Hawaiian (to samiec Somy otrzymany od Shantibaby), a także, jak twierdzi breeder, Taja i sativę z Laosu (lub jak uważają inni, klon Super Silver Haze). Amnesia Haze bierze swoją nazwę z charakterystycznego efektu amnezji lub jak nazywają to czasem użytkownicy: mentalnej pauzy, która sprawia że tymczasowo traci się świadomość tego, gdzie się jest i co się robi.

Fenotypy Amnesia Haze dzielą się na bardziej indikowe i bardziej sativowe, ale obydwa powinny produkować duże szczyty i obfite ilości trichomów. Należy jednak pamiętać, że odmiana ta kończy kwitnienie średnio po 12 tygodniach, więc jest zarezerwowana dla cierpliwych growerów. W kwitnieniu Amnesia Haze pachnie miętą, sosną, a nawet serem, a suchy szczyt przypomina słodko-pikantne przyprawy, charakterystyczne dla odmian typu haze. Zawartość THC w AH może sięgać nawet 22%.

zamaldelica_strain
Zamaldelica / outdoor

5. Zamaldelica (Ace Seeds)

Zamaldelica to czysta sativa powstała ze skrzyżowania bardzo mocnego fenotypu Malawi Gold z sativą z wyspy Reunion niedaleko Madagaskaru. W trakcie kwitnienia odmiana ta pachnie marchewką, mango, kwiatami i pikantnymi przyprawami, ale na gotowe kwiatostany trzeba czasem czekać 14-15 tygodni indoor. Outdoor odmiana ta czuć się będzie dobrze jedynie na południu Europy, w klimacie śródziemnomorskim.

Zaletą Zamaldeliki jest bardzo wysoka odporność na szarą pleśń i bardzo niewielkie wymagania w stosunku do gleby czy technik nawożenia. Haj jest elektryczny, pobudzający i psychedeliczny, odpowiedni na robienie czegoś niewymagajacego skupienia, jak słuchanie muzyki. W dużych dawkach Zamaldelica może jednak powodować stany lękowe czy problemy z koncentracją. Zawartość THC osiąga średnio 24-27% THC.

super_silver_haze_indoor
Super Silver Haze / indoor

6. Super Silver Haze (Mr. Nice)

Jedna z tych old schoolowych odmian typu haze, które nigdy nie odeszły do lamusa. Super Silver Haze wygrał High Times Cannabis Cup trzykrotnie, w 1997, 1998 i 1999 roku. Na genetykę tej odmiany składają się: Skunk #1, Northern Lights #5 i legendarny Neville’s Haze, wszystkie linie pochodzące z oryginalnych amerykańskich importów z lat ’80.

Roślina jest wychwalana zarówno przez komercyjnych growerów, którzy kochają ją za duże plony, oraz przez koneserów uprawiających jedynie kilka roślin naraz na własne potrzeby. Po wypaleniu możemy się spodziewać sporej poprawy nastroju, lekkiej euforii oraz relaksacji, które utrzymują się przynajmniej 3 godziny. Kwitnienie, zależnie od fenotypu, zajmuje od 8 do 10 tygodni indoor. Szczyty Super Silver Haze lekką ręką osiągają 22% THC, ale testują nawet w okolicach 31%.

og-la-affie-strain
LA Affie / indoor

7. OG LA Affie (DNA Genetics)

LA Affie to czysta indica, którą załoga DNA otrzymała od swojego znajomego growera i która została użyta do stworzenia słynnej hybrydy LA Confidential. Jako czysty Afgan roślina jest gotowa maksymalnie po 7-8 tygodniach i prezentuje strukturę typową dla odmian przeznaczonych do produkcji haszyszu z wieloma liśćmi cukrowymi, wyrastającymi z ociekających trichomami szczytów.

Haj jest typowy dla wszystkich odmian typu Afgan, czyli ciężki młotek, po którym palacz zanurza się w narkotyczny relaks, pozwalajacy na oglądanie filmów czy leniwe śledzenie mediów społecznościowych. Do medycznych zalet LA Affie należą skuteczne zwalczanie mdłości, bóli głowy czy bezsenności. Bardzo przyjemny jest również słodko-pikantny smak z mocnym akcentem haszowym. Odmiana ta pozwala osiągnąć kwiatostany o zawartości 22-24% THC.

ghost_train_haze_strain
Ghost Train Haze / indoor

8. Ghost Train Haze #1 (Rare Dankness)

Ghost Train Haze to jeden z największych hitów tej dekady. Stworzony przez Scotta z Rare Dankness na bazie Ghost OG (silny klon OG Kusha) oraz Neville’s Wreck (Trainweck x Neville’s Haze), GTH podbija od kilku lat wszystkie konopne puchary za oceanem ze względu na wysoką zawartość THC i oryginalny haj. Odmiana ta jest również wielbiona przez growerów, chociaż nie jest najłatwiejsza w uprawie.

GTH pokazuje 3 różne fenotypy, do których należą jeden w stylu OG oraz dwa w stylu haze. Wszystkie z nich rosną dobrze indoor, jednak outdoor roślina jest wysoce problematyczna ze względu na słabą odporność na wysoką wilgotność powietrza, słaby system korzeniowy i bardzo wiotkie łodygi, które muszą być szybko podwiązywane (także indoor). GTH daje skupiony, mocny haj z poprawą nastroju i nadwyżką motywacji, ale docenią go przede wszystkim bardziej doświadczeni użytkownicy. Poziom THC przebija często 27%.

satori_strain
Satori / indoor

9. Satori (Mandala)

Genetyka Satori nie została nigdy ujawniona przez breederów Mandali, jednak sativa w tym miksie 50/50 pochodzi z Nepalu, co sprawia, że stan upalenia posiada mistykę rodem z Himalajów. I tak Satori wywołuje euforię, prowadzi do mentalnej aktywacji i myślowych ciągów, które dają niektórym użytkownikom uczucie oczyszczenia duszy. Ale że drugą połówkę stanowi nieznana indica, efekt jest do pewnego stopnia rozluźniający i odmiana może być także używana do aktywnej relaksacji.

Fenotypy Satori mogą pokazywać bardziej sativową lub bardziej indikową stronę, co wpływa również na czas kwitnienia, które może zająć do 10 tygodni indoor. Odmiana jest również dobrze przystosowana do uprawy outdoor i powinna być gotowa w połowie października na południu Europy. Plon z tej odmiany nie jest wysoki, ale poziom THC osiąga 26-28%, co satysfakcjonuje nawet największych zawodowców.

gdp-strain
Granddaddy Purple / indoor

10. Granddaddy Purple (Granddaddy Purp)

Legendarna odmiana Granddaddy Purple została stworzona w 2003 przez Amerykanina Kena Estesa, który szukał lekarstwa na wiele z własnych dolegliwości. Klony szybko zaczęły wedrować po Kalifornii i ta niemalże czysta indica w krótkim czasie stała się legendą nie tylko ze względu na swój głęboki, fioletowy kolor w trakcie kwitnienia, ale również ze względu na swoje silne właściowości lecznicze.

Rodzicami Granddaddy Purple są Big Bud i Purple Urkle, obydwie odmiany uprawiane od dekad w północnej Kalifornii, gdzie roślina pojawiła się po raz pierwszy. Odmiana ta poza swoim kolorem jest znana z aromatycznej palety zapachowej w czasie kwitnienia – mówi się najczęściej o jagodach i winogronach – a także z wysokich plonów, które zawdzięcza genetyce Big Bud. Efekt jest silnie relaksacyjny i łagodzący bóle z postępującą sennością i lekką euforią. Zawartość THC może dochodzić do ponad 26%.

star_killer_strain
Star Killer / indoor

11. Star Killer (Rare Dankness)

Ta wyjątkowa krzyżówka Skywalker OG i RD#2 gotowa jest już po 6-7 tygodniach kwitnienia indoor. Roślina przejawia mocny charakter OG z charakterystycznym cytrynowo-benzynowym zapachem, dając średniej wielkości, zbite szczyty, które mają idealny stosunek kielichów do liści. Sylwetka, zależnie od fenotypu, przypomina rozciągniętego Skywalkera lub niską indicę.

Haj jest wyjątkowo mocno, indikowy, rozluźniający, ale z pewną dawką mentalnego pobudzenia (70% indica/30% sativa). Hybryda została doceniona na High Times Cannabis Cup w Seattle w 2014, gdzie zajęła pierwsze miejsce. Odmiana ta zyskuje wiele, jeśli jest uprawiana organicznie w glebie oraz przywiązuje się dużą wagę do kontroli temperatury i wilgotności powietrza. Star Killer osiąga nawet 28% THC.

Conradino Beb

Zawodowcy ze Szmaragdowego Trójkąta radzą jak perfekcyjnie suszyć marihuanę

Szmaragdowy Trójkąt to największe centrum uprawy konopi w USA. Zielony kolor od lat utrzymuje przy życiu mieszkańców trzech hrabstw w północnej Kalifornii: Mendocino, Humboldt i Trinity. Wartość hurtowa marihuany produkowanej w tym regionie bywa szacowana nawet na $12 mld. Eksperci twierdzą, że Szmaragdowy Trójkąt zaspokaja 60% amerykańskiego zapotrzebowania na marihuanę.

Początki upraw konopi w Szmaragdowym Trójkącie sięgają późnych lat ’60, kiedy headzi, wymęczeni medialną nagonką, turystami, a także epidemią heroiny i amfetaminy, zaczęli migrować do małych miejscowości w północnej Kalifornii, gdzie mieli nadzieję odnaleźć na nowo spokój i harmonię, uprawiając ziemię, medytując i paląc trawę.

Pierwsze uprawy były prowadzone w oparciu o nasiona ze szczytów długo kwitnących odmian cannabis sativa, które przychodziły do USA z Meksyku, Kolumbii, Indii, Tajlandii i Meksyku. Grę zmieniło rozprzestrzenienie się Afghan Kusha w drugiej połowie lat ’70, co pozwoliło na wykreowanie pierwszych hybryd tj. Skunk #1 i skierowanie upraw w stronę większej wydajności. To z kolei umożliwiło obsługę rynku domagającego się coraz większych ilości marihuany.

drying_cannabis_buds
Suszenie marihuany na sznurze

W ciągu następnych 50 lat growerzy i breederzy ze Szmaragdowego Trójkąta udoskonalili uprawę konopi outdoor, a także suszenie i curing marihuany, by otrzymać produkt najwyższej jakości. W samym regionie używa się bardzo różnych metod, które często różnią się jedynie szczegółami, ale do najbardziej szanowanych należy metoda wolnego suszenia z hrabstwa Humboldt (Humboldt Hang Dry). To proces bardzo powolny i złożony, ale dający palenie o najlepszym smaku.

Kwiatostany konopi – jak dobrze wiedzą doświadczeni growerzy – nie umierają wraz ze ścinką. Proces produkcji chlorofilu ustępuje dopiero po kilku dniach, a szybkie suszenie sprawia, że pozostaje on w marihuanie i nieodwracalnie psuje smak. Ten sam efekt daje suszenie w słońcu, przy zbyt dużej ilości światła lub w zbyt wysokiej temperaturze, składniki te należy więc poddać rygorystycznej kontroli.

METODA WOLNEGO SUSZENIA Z HRABSTWA HUMBOLDT

1. Kwiatostany z każdej rośliny zostają ścięte w równych odstępach czasu. Najbardziej dojrzałe zostają ścięte na początku, a reszta w tygodniowych lub dwutygodniowych odstępach czasu. Średnio wykonuje się 4-5 ścinek.

2. Gałęzie zostają następnie powieszone na sznurze lub na drucie w równych szeregach, tak by gałęzie nie dotykały się nawzajem i żeby można było swobodnie pomiędzy nimi chodzić.

3. Kwiatostany suszy się od 5 do 12 dni, zależnie od wielkości i grubości szczytów, a także ilości marihuany w danym pomieszczeniu, co zmienia poziom wilgoci.

4. Po ścięciu z gałęzi nie usuwa się żadnych liści – te przysłaniają kwiatostany, tworząc ochronną otoczkę, która wydłuża czas suszenia i curingu na sznurze.

5. Marihuanę ściąga się ze sznura, kiedy ta jest sucha na zewnątrz, ale w środku wciąż ma trochę wilgoci. To samo dotyczy łodyg, powinny się one powoli zginać, aż do złamania – nie powinny być przesuszone.

6. Marihuana po zdjęciu ze sznura zostaje wsadzona do papierowych toreb, które zasysają wilgoć (oddychają) i nie blokują jej uwalniania.

7. Marihuana jest codziennie sprawdzana i przewracana, przez co wilgoć nie zostaje zatrzymana w środku torby.

8. Gdy marihuana uwolni wystarczającą ilość wilgoci – co poznaje się po tym, że łodyga łatwo łamie się w palcach – wsadzona zostaje do plastikowych toreb do pieczenia mięsa (turkey bags), które otwiera się codziennie, żeby uwolnić nadmiar wilgoci.

9. Gdy szczyty osiągną optymalną suchość, zostają wyciągnięte z plastikowych toreb i poddane ewentualnemu trymowaniu.

10. Po zakończeniu trymowania marihuana zostaje ostatecznie wsadzona do czystych, szklanych słoików i zakopana w ziemi – która utrzymuje stabilną temperaturę – na kilka miesięcy, gdzie zachodzi wolny proces curingu.

Conradino Beb

Źródło: The Ganjier

Kwitnienie konopi dla początkujących

Kwitnienie u konopi jest wynikiem rozpowszechnionego w obrębie gatunku fotoperiodyzmu, czyli fizjologicznej reakcji rośliny na zmianę proporcji okresów ciemności i światła w rytmie dobowym, związanej z działaniem zegara biologicznego. U podstaw fotoperiodyzmu leżą dwa zjawiska: fotoindukcja (zaprogramowana genetycznie odpowiedź na skracanie się lub wydłużanie dnia) i fotorefrakcyjność (zachodząca stopniowo adaptacja do skracającego się lub wydłużającego dnia).

Nie wszystkie odmiany konopi są jednak fotoperiodyczne, gdyż w obrębie gatunku znajdziemy również te fotoperiodycznie obojętne, znane wśród growerów jako automaty, które kwitną w momencie, gdy osiągną dojrzałość płciową.

Odmiany te wywodzą się z podgatunku Cannabis ruderalis, który został odkryty w 1942 roku na Syberii i który poddany sekwencjonowaniu DNA w ostatnich latach ujawnił swoje pokrewieństwo zarówno z podgatunkiem indica, jak i sativa, co wskazuje, iż jest on najprawdopodobniej spontaniczną hybrydą, która dostosowała się do trudnych warunków naturalnych północnej Azji i Europy Wschodniej.

ruderalis_europe
Samica Cannabis ruderalis rosnąca dziko w Europie Wschodniej

Pomijając odmiany automatyczne, których okres kwitnienia jest dość krótki, dzięki czemu roślina rośnie najlepiej na pełnym fotoperiodzie, kodowanym przez growerów jako 24/0, czyli 24 godziny światła i zero godzin ciemności, konopie wkraczają w okres kwitnienia, gdy skraca się się długość dnia (outdoor) lub liczba godzin światła (indoor).

Na zewnątrz proces ten jest znacznie płynniejszy i trudniejszy do uchwycenia, zależny od genetyki danej rośliny i szerokości geograficznej, ale odmiany outdoorowe powinny zacząć pierwszą fazę kwitnienia w momencie gdy liczba godzin słonecznych spadnie poniżej 14-15 godzin, co na szerokościach podzwrotnikowych ma już miejsce w połowie lipca.

Im dalej na północ proces ten jednak się opóźnia i na południu Europy przesuwa się na pierwszy/drugi tydzień sierpnia. Na północy może zaś zostać popchnięty nawet na początek września.

cannabis-male-female
Przed-kwiat u konopi / po lewej samica, po prawej samiec

Konopie rodzaju żeńskiego i męskiego pokazują gotowość do kwitnienia dojrzałością seksualną, która objawia się tworzeniem przed-kwiatu w okolicy przylistków.

Konopie męskie rozpoznajemy po obecności jajowatych pąków, a żeńskie po obecności białych, różowych lub czerwonych słupków. Płeć u konopi da się rozpoznać outdoor już w czerwcu, a indoor po 6-8 tygodniach okresu wegetatywnego (rzadko wcześniej).

Konopie reagują na zmianę fotoperiodu dynamicznym rozciąganiem łodyg i wzrostem wertykalnym, co jest zawsze oznaką pierwszej fazy kwitnienia, podczas której tworzy się zalążek kwiatu w kątach przysadek, z których w parach zaczynają wyrastać białe zwykle słupki.

cannabis_early_flowering_zoom
Wczesne kwitnienie u konopi

W ciągu dwóch/trzech tygodni słupki te wypełniają na tyle kwiat, że możemy już dostrzec małe kielichy, z których wystają, co jest oznaką wejścia rośliny w drugą fazę kwitnienia, zwaną przez growerów fazą środkową.

W tej fazie mamy do czynienia ze zwiększeniem się objętości kwiatu, zmniejszeniem produkcji liści i zwolnieniem wzrostu wertykalnego całej rośliny, co jest dobrym wskaźnikiem dla growera, że jego uprawa weszła w decydującą fazę.

cannabis_calyxes_zoom
Zrośnięte kielichy na kwiatostanie konopi z wystającymi słupkami

Środkowe kwitnienia jest czasem zwiększonej produkcji terpenów oraz kannabinoidów przez roślinę, która jeśli nie zostanie zapylona, zwiększa masę kwiatostanów aż osiągnie swój potencjał genetyczny.

W tej fazie zapach przybiera na sile, kwiatostany zaczynają pokrywać się szybko trichomami, a roślina coraz bardziej korzysta z rezerw zmagazynowanych w liściach i korzeniach. Dochodzi też do zmiany koloru przez słupki, które z białego zaczynają zamieniać się w pomarańczowe, różowe lub fioletowe.

bubba_kush_middle_flowering
Bubble Kush / środkowe kwitnienie

Roślina będzie kontynuować tę fazę przez 2-4 tygodnie aż do momentu, gdy kwiatostany staną się zwarte, kielichy urosną do widocznego rozmiaru, słupki zmienią kolor w 40-50% i dojdzie do transformacji zapachowej, podczas której roślina zacznie produkować dojrzałe terpeny, co jest oznaką wejścia w ostatnią fazę kwitnienia, zwaną przez growerów późną.

W tym okresie, który może trwać od 2 do 12 tygodni, roślina zacznie coraz bardziej korzystać z rezerw, objętość kwiatostanów osiągnie optimum, podwoi się lub potroi, kielichy napęcznieją, trichomy staną się twarde i ciężkie do usunięcia z kwiatów metodą pocierania, około 60-80% słupków zmieni kolor na pomarańczowy, a produkcja THC osiągnie szczyt.

bubba_kush_cannabis_strain
Bubba Kush / szczyt gotowy do ścięcia

Zakończenie kwitnienia przez roślinę łączy się z kilkoma charakterystycznymi znakami, do których należą: obumieranie słupków na górnych szczytach, brak przybierania szczytów na wadze, żółknięcie lub nawet zrzucanie dolnych liści, dojrzałość terpenowa oraz – co najważniejsze – zmiana koloru trichomów z nieprzezroczystego na bursztynowy, co jest oznaką transformacji THC w CBN, kannabinoid powodujący senność i zmniejszający psychoaktywność marihuany.

Conradino Beb

Jaką odmianę konopi wybrać na pierwszą uprawę?

Największym problemem dla początkującego growera jest w naszych czasach nadmiar, a nie brak opcji. Niemal każdy sklep z nasionami oferuje przynajmniej tysiąc odmian o fantastycznych nazwach, które sugerować mają jakość i elitarne pochodzenie. Ale faktem jest, że większość seedbanków niezbyt przykłada się do swoich programów hodowlanych, wykorzystując do produkcji nasion pośredników, którzy pracują często dla wielu zleceniodawców naraz.

Gdy analizujemy ofertę danego seedbanku, szczególnie planując pierwszy zakup, powinniśmy mieć na uwadze fakt, że średnio na 10 odmian 2 dadzą palenie bardzo wysokiej jakości, 5 przeciętnej, a 3 niskiej lub bardzo niskiej.

Tu z pomocą przychodzi risercz, szperanie w Internecie, przeglądanie relacji/dzienników, a w końcu rejestracja na jednym z wielu forów (niekoniecznie polskich) i pytanie growerów o szczegóły, bo jak mówi stare polskie przysłowie: „Koniec języka za przewodnika!”

W praktyce (jeśli jest taka możliwość) radziłbym na pierwszą uprawę pozyskiwać nasiona od znajomych/przyjaciół lub zatrzymywać te z woreczka, jeśli palenie nam się wyjątkowo podobało.

Ryzyko w tym przypadku jest takie, że nie znamy nazwy odmiany, a więc czasu kwitnienia, struktury rośliny, jej wigoru, potencjalnego plonu, a więc powinniśmy się przygotować na wszystko. Zaletą jest za to obniżenie kosztów, a więc nie będziemy sobie pluć w brodę, jeśli wydamy 100-200 zeta na 5 nasion i całkowicie spierdolimy sprawę.

Ale jeśli zdecydujemy się na zakup, pojawiają się pierwsze pytania!

Indoor czy outdoor?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo ważna, bo nie każda odmiana hodowana indoor będzie się nadawała do uprawy outdoor i vice versa. Rośliny przeznaczone do uprawy indoor powinny mieć umiarkowany wigor, czyli nie powinny rosnąć drastycznie szybko, czego oczekujemy z kolei od roślin przeznaczonych do uprawy outdoor.

Autochtoniczne sativy (landrace sativas) znane są ze swojego dynamicznego wzrostu, miłości do spektrum słonecznego, wysokich temperatur i wysokiej wilgotności powietrza zarówno w fazie wegetatywnej, co i w fazie kwitnienia. Ich uprawa w warunkach indoor jest całkowicie możliwa, ale wymaga wieloletniego doświadczenia i nie jest polecana początkującym growerom.

malawi_gold_outdoor
Malawi Gold (autochtoniczna sativa) / uprawa outdoor

Czyste indiki nadają się z kolei niemal idealnie do uprawy indoor, ale trzeba będzie się mocno przyłożyć do kontroli temperatury i wilgotności powietrza, by wycisnąć maksimum z ich potencjału.

Odmiany tj. Afghan Kush, Moroccan Gold, Pakistan Chitral Kush nie będą się rozciągać gwałtownie w czasie kwitnienia, ale ich tradycyjnym przeznaczeniem jest produkcja haszyszu, więc trzeba się przy nich skupić przede wszystkim na produkcji trichomów, a później myśleć o ekstrakcji.

Ale żeby nie zaprzątać sobie tym głowy, na pierwszą uprawę indoor należy wybrać dobrą hybrydę (odmianę uzyskaną poprzez skrzyżowanie dwóch różnych od siebie odmian konopi), która idealnie będzie spełniać nasze warunki:

1.) będzie dobrze rosnąć bez światła słonecznego (pod lampami HPS, LED, CFL)
2.) będzie rosnąć szybko w fazie wegetatywnej
3.) będzie dobrze tolerować krótki okres wegetatywny
4.) będzie się rozciągać mało lub umiarkowanie w fazie kwitnienia
5.) będzie dobrze tolerować nasze warunki (temperaturę, wilgotność powietrza, rozmiar donic)
6.) będzie mieć krótki lub średni okres kwitnienia (5-9 tygodni)
7.) będzie produkować szczyty warte zachodu

Uprawa outdoor rządzi się z kolei swoimi własnymi regułami, co sprawia że odmiany pod słońce należy wybierać równie ostrożnie. Pierwszą rzeczą, na którą powinniśmy zwrócić uwagę, jest nasz lokalny klimat, a drugą szerokość geograficzna.

Te dwa warunki mocno ograniczają nasz wybór, ponieważ odmiany przystosowane do szerokości równikowych, zwrotnikowych czy podzwrotnikowych nie będą nigdy rosły tak dobrze w klimatach zimnych czy umiarkowanych, czyli na szerokościach północnoeuropejskich.

W wyborze odmiany na uprawę outdoor należy pamiętać, że najlepsze są te hodowane w warunkach najbardziej przypominających nasze lokalne. Przykładowo, odmiany kalifornijskie będą zazwyczaj bardzo dobrze rosły w klimacie śródziemnomorskim, gdzie możliwa jest nawet adaptacja niektórych z sativ autochtonicznych.

W tym samym klimacie wiele odmian holenderskich, szwedzkich czy duńskich nie będzie jednak kwitła na czas i będzie mieć duży problem z wysokimi temperaturami. Te odmiany będą jednak odpowiednie dla warunków wschodnioeuropejskich z umiarkowanym czy zimnym latem i krótkim sezonem wegetacyjnym, z czym problem ma również Kanada, gdzie uprawy outdoor coraz bardziej dominują odmiany automatyczne, które idealnie sprawdzą się również w Polsce.

green_crack_indoor
Green Crack (hybryda) / uprawa indoor

Konkretnie, pod uprawę outdoor należy więc wybrać odmianę konopi, która będzie dobrze spełniać następujące warunki:

1.) będzie dobrze tolerować lokalny (długi lub krótki) sezon wegetacyjny
2.) będzie dobrze tolerować lokalne (niskie lub wysokie) temperatury
3.) będzie dobrze tolerować lokalną (niską lub wysoką) wilgotność powietrza
4.) będzie dobrze tolerować opady atmosferyczne lub ich brak
5.) zakończy kwitnienie przed okresem jesienno-zimowym
6.) będzie odporna na silny wiatr
7.) będzie posiadać wysoki wigor, który umożliwi jej konkurowanie z lokalną roślinnością
8.) będzie odporna na owady i grzyby pasożytnicze

Sativa, indica czy hybryda?

Kolejnym ważnym pytaniem jest, jakich kwiatów szukamy? Odpowiedź ułatwi nam selekcję do odmian, które spełniają nasze wymagania. Czy szukamy mocno relaksacyjnego haju, palenia na wieczór, które wywołuje potężną gastrofazę i przyjemnie rozleniwia? A może szukamy stymulującego palenia na dzień, które nie zakłóci nam pracy i które nie będzie powodować zejścia?

Wiele z hybryd oferowanych na komercyjnym rynku nasion oferuje tak naprawdę obydwa. Jeśli szukamy więc klasycznego pół na pół, powinniśmy sprawdzić tzw. zrównoważone odmiany. Spidowe uderzenie z późniejszą relaksacją, a może relaksacja z mentalną aktywacją, która utrzymuje się przez cały czas trwania?

og_kush_nug
O.G. Kush / medyczny szczyt

Wielość odmian konopi sprawia, że prędzej czy później zawsze znajdziemy coś idealnego dla siebie, jak piwo czy wino, które wybieramy automatycznie, nawet mając do dyspozycji szeroki asortyment trunków.

Faktem jest, że trzeba się trochę nasadzić, popróbować, porównać, ale nie od razu Rzym zbudowano, a w razie wątpliwości recenzje większości odmian można znaleźć w Internecie na łamach The Cannabist czy Leafly i w ten sposób ustalić, czy dana odmiana jest tym, czego szukamy.

Jakość czy ilość?

To nie jest skomplikowane pytanie dla komercyjnych growerów, którzy sadzą setki roślin i preferują odmiany, które rosną bez żadnych problemów, kwitną szybko i dają duży plon, ale bardzo ważne dla początkującego czy zaawansowanego konesera. Jeśli uprawiamy od 2 do 20 roślin (normalny rozmiar uprawy na własny użytek), zazwyczaj chcemy, żeby palenie spełniało nasze oczekiwania.

Tu niestety pewna smutna informacja dla growerów sugerujących się zawartością THC w opisach nasion. Poza bardzo zaawansowanymi operacjami, w ramach których growerzy mogą sobie pozwolić na sadzenie przynajmniej 50-250 nasion, selekcję najsilniejszych fenotypów metodami tradycyjnymi czy laboratoryjnymi, a także próbowanie różnych technik i warunków uprawy, potencjał produkcji THC z rośliny prawie nigdy nie jest osiągany.

Odmiana o deklarowanej zawartości THC 22% może w niektórych warunkach faktycznie ją osiągnąć, ale nawet analizy kwiatów z elitarnych klonów, które w teorii mają gwarantować ten sam rezultat za każdym razem, pokazują rozbieżności rzędu 10%. Innymi słowy, opisy producentów należy traktować z przymrużeniem oka i skupić się bardziej na tym, czy haj nam odpowiada, czy nie.

blue_dream_clone_flowering
Blue Dream / amerykańska hybryda dająca bardzo wysoki plon

Jeśli chcemy otrzymać palenie wysokiej jakości, powinniśmy się sugerować bardziej opiniami growerów i użytkowników na temat danej odmiany, szukać jej oryginalnego źródła i drążyć temat jej stabilności i ekspresji fenotypowej (tego, w jaki sposób genetyka danej odmiany zostaje uaktywniona w praktyce).

Powinniśmy też pamiętać, że w świecie konopi panuje jedna niepisana zasada: odmiany dające duży plon, dają palenie średniej lub słabej jakości i vice versa. Jeśli szukamy więc odmian do „pompowania wagi”, znacznie trudniej będzie nam trafić na te legendarne szczyty, a jeśli skupimy się na sadzeniu roślin dających niezapomniany haj, nie zawsze zbierzemy duży plon z rośliny. Wybór, jak zawsze, należy tu do samego growera.

Hydro, gleba, coco?

Inną kwestią, która ważna jest dla początkującego growera, jest medium, czyli technika uprawy. Hydro to pasywna lub aktywna uprawa konopi w zbiorniku wody, który zasilany jest chemicznymi lub organicznymi nawozami w płynie o kontrolowanym PH.

Gleba to klasyczny sposób uprawy, który korzysta z ziemi, często obficie nawożonej (chemicznie lub organicznie). Coco to zaś uprawa w łuskach kokosowych, które same w sobie nie posiadają żadnej wartości odżywczej, więc nawożenie jest tu wyjątkowo ważne.

Każda z tych technik ma swoje wady i zalety, które poznać można jednak wyłącznie na własną rękę. Growerzy hydro chwalą się szybkim wzrostem rośliny, gigantycznym przyrostem korzenia i ponadprzeciętnymi plonami, ale ich rośliny często padają ofiarą pasożytniczych grzybów i owadów ze względu na skrajnie kontrolowane środowisko uprawy.

Rośliny z upraw hydro mają także bardzo słaby profil terpenowy (chodzi o złożoność organoleptyczną, a nie silny zapach) i rzadko osiągają 12 stopni w skali Brix, produkcja węglowodanów jest tu więc bardzo niska.

og_kush_high_brix_outdoor
O.G. Kush / roślina uprawiana metodą High Brix

Uprawy coco są w stanie połączyć wydajność hydro ze zdrowiem roślin osiąganym w uprawach glebowych, ale wymagają pewnego doświadczenia u growera, który musi zrozumieć możliwości i ograniczenia tego medium.

Coco jest w stanie wchłonąć znacznie więcej wody i nawozów w płynie, ale bardzo łatwo jest poparzyć rośliny przy nieostrożnym stosowaniu tych drugich. Za zwiększoną produkcję kwiatostanów płacimy także gorszym smakiem.

Gleba jest klasyczną techniką uprawy i najbardziej wybaczającą początkującemu growerowi, chociaż indoor gwarantuje umiarkowany zwrot z inwestycji.

Jeśli zdecydujemy się jednak na przygodę z uprawą organiczną, otwieramy wrota do świata, w którym możemy spędzić wiele lat zanim dobrze zrozumiemy delikatne mechanizmy rządzące współpracą pomiędzy korzeniem rośliny i mikroorganizmami glebowymi. Gleba gwarantuje przy tym pełen profil terpenowy kwiatostanów i optymalną fotosyntezę.

Do wybranej przez siebie techniki powinniśmy dostosować odmianę konopi, gdyż wiele z komercyjnych odmian hodowanych jest poprzez zapylanie klonów utrzymywanych latami w środowisku indoor w takim, a nie innym medium, co niemal na pewno gwarantuje lepszy wzrost w jednym, ale nie w innym.

Problem jest taki, że breederzy rzadko ujawniają kulisy swoich działań, przez co growerzy są najczęściej skazani na eksperymentowanie i obserwację innych operacji. Tak czy siak, należy być świadomym istnienia tego problemu.

Wysoka zawartość CBD, niska zawartość CBD?

CBD (kannabidiol) to związek, który w ostatnich kilku latach doczekał się prawdziwej eksplozji zainteresowania opinii publicznej. Jego brak właściwości psychoaktywnych, rekompensowany przez silne właściwości antyzapalne, bakteriobójcze, uspokajające i przeciwbólowe, udokumentowane przez wiele badań naukowych, sprawił że wiele pacjentów i growerów zaczęło szukać odmian w niego bogatych.

Niestety, okazało się że podziemne programy hodowlane, rozwijane w latach ’80 i ’90 pod kątem rynku nasion, niemal całkowicie wykluczyły CBD z puli genetycznej konopi na rzecz wysokiej zawartości THC (uboczny efekt prohibicji).

W praktyce ciężko jest znaleźć odmianę, która posiada 0% CBD, ale większość z odmian rekreacyjnych nie zawiera więcej niż 0,2-0,35% tego związku, co sprawia że jego oddziaływanie na ludzkie ciało jest bardzo ograniczone.

cannatonic_strain
Cannatonic / hybryda z wysoką zawartością CBD

CBD okazuje się jednak kluczowe w terapii przeciwbólowej, a także w leczeniu objawowym padaczki lekoopornej, samych użytkowników marihuany wystawia zaś na znacznie mniejsze ryzyko nerwicy lękowej spowodowanej przez nadmiar THC w krwiobiegu.

Jeśli chcemy więc uprawiać konopie dla wysokiej zawartości CBD, warto sprawdzić pewne konkretne odmiany (np. Cannatonic), pamiętając jednak o tym, że nasiona nigdy nie zagwarantują nam wysokiej zawartości tego związku w 100% i żeby się upewnić, co mamy w rękach, powinniśmy kwiatostany oddać do analizy laboratoryjnej.

Conradino Beb

Nasiona konopi nie chcą kiełkować, co robić?

Niekiełkujące nasiona to dość powszechny problem w uprawie konopi, który zdarza się zarówno amatorom co i zawodowcom. W większości przypadków jest to wina jakości samych nasion, które są albo niedojrzałe, albo zbyt stare, albo były przechowywane w nieodpowiednich warunkach: w zbyt wysokiej temperaturze lub w zbyt wysokiej wilgoci.

Czas ścinania roślin przeznaczonych do produkcji nasion znacznie różni się od czasu tych przeznaczonych do produkcji marihuany. W tym drugim przypadku dokonujemy analizy dojrzałości trichomów i ścinamy roślinę, kiedy kwiatostany osiągają optymalną dojrzałość, nie są ani za młode, ani za stare.

Jednak w przypadku produkcji nasion, roślina musi PRZEJRZEĆ, co oznacza że czas ścinki będzie inny – musimy pozostawić ją przy życiu średnio dwa tygodnie dłużej (czasem mniej, czasem więcej), aby nasiona zdążyły osiągnąć pełną dojrzałość.

nasiono_konopi_struktura
Struktura nasiona konopi

Na rynku komercyjnym w praktyce zdarza się dość często, że 20-30% nasion pochodzących z danego seedbanku (ale nie chcę szkalować tu nikogo) może być niedojrzała i nigdy nie wykiełkuje.

Dużo ze sprzedawców oświadcza wprawdzie, że przechowuje je w idealnych warunkach, ale często wina nie leży po ich stronie, ale po stronie producenta, którym coraz rzadziej są same seedbanki, polegające na anonimowych hodowcach, operujących w Hiszpanii, Portugalii czy Holandii.

Problem z niedojrzałymi nasionami jest taki, że informacja genetyczna zawarta w proteinie we wnętrzu nasiona nie została dostatecznie uformowana, żeby zostać aktywowana przez wilgoć i ciepło, tak więc szansa wykiełkowania spada do 50% lub mniej, czego musimy być świadomi zanim zaczniemy jakiekolwiek zabiegi.

Poznać takie nasiona jest łatwo, są bardzo jasne, często zielonkawe i bądź pękają przy lekkim ściśnięciu, bądź nie mają żadnej elastyczności, co oznacza że skorupka nie jest dojrzała.

Metoda, jaką stosujemy przy tego rodzaju nasionach, po tym jak nie udało się ich wykiełkować tradycyjnym sposobem to tzw. drapanka (ang. scuffing) polegająca na szlifowaniu wypukłego (górnego) brzegu nasiona papierem ściernym, żeby stworzyć nacięcia w skorupce, co pomoże wodzie dostać się do środka.

Alternatywnym sposobem jest nacinanie tego samego brzegu cążkami lub obcinaczem do paznokci, często bardziej wygodne, co trzeba jednak robić bardzo ostrożnie. Nasiona po takiej operacji moczymy w wodzie nawet przez 3-5 dni, ale jeśli po tym czasie nie wykiełkują, możemy spokojnie wyrzucić je do kosza.

Ta sama metoda może być stosowana przy bardzo starych nasionach (15-letnich lub starszych), które dostaliśmy od kogoś zaufanego lub znaleźliśmy na dnie szafy, a które zawierają tak cenną genetykę, że gra jest warta świeczki.

Te wcześniej powinniśmy jednak moczyć przez 5-7 dni w mocnym ekstrakcie z czarnej herbaty – zawarte w niej taniny pomagają rozluźnić skorupkę, dzięki czemu udaje się ich czasem wykiełkować 10-20% albo więcej, jeśli mamy szczęście.

Ale jeśli żadna z tych metod nie poskutkowała możemy się zwrócić w stronę chemii organicznej i wykorzystać kwas giberelinowy (10 ml za 15-20 PLN), który rozcieńczamy wodą filtrowaną lub destylowaną, aby otrzymać roztwór 100-200 ppm, w którym moczymy nasiona w ten sam sposób, w jaki robimy to normalnie.

Jeśli zauważymy wychodzący kiełek, nasiono natychmiast transportujemy na mokry ręcznik papierowy i czekamy aż dostatecznie urośnie, po czym wrzucamy do ziemi lub innego medium, w którym uprawiamy.

Conradino Beb

Phylos Galaxy to fantastyczna mapa konopnej genetyki w 3D!

Phylos Bioscience jest firmą zajmującą się jedną rzeczą: badaniem genetyki konopnej. Operująca w Portland w stanie Oregon pod wodzą dr Mogwliego Holmesa, biologa molekularnego i ewolucyjnego, chce wynieść informację na temat konopi na zupełnie nowy poziom, posługując się najnowszymi zdobyczami w dziedzinie genetyki.

Phylos Galaxy to najnowsze dzieło Phylos Bioscience, stworzone we współpracy z American Museum of Natural History w Nowym Jorku, wizualizujące dane pochodzące z setek próbek konopi, a wszystko w 3D.

Projekt ten daje do ręki growerom, hodowcom, jak i sprzedawcom czy konsumentom, wyjątkowe narzędzie naukowe, dzięki któremu są oni teraz w stanie bezsprzecznie ustalić, skąd wzięło się to co palą, sprzedają lub uprawiają.

A informacja ta ważna jest z tego powodu, że lata prohibicji, które sprowadziły scenę marihuanową pod ziemię, otworzyły drzwi dla plotek, niedomówień i zwykłych kłamstw na temat genetyki, które długo były niemożliwe do weryfikacji.

I tak oto każdy punkt w Phylos Galaxy reprezentuje pojedynczą próbkę konopi, która została poddana sekwencjonowaniu DNA, a potem porównana z innymi i umieszczona w pobliżu innych próbek z nią genetycznie korespondujących. W ten sposób dowiadujemy się na przykład, że NYCD Somy faktycznie pochodzi od Sour Diesela, chociaż wielu growerów długo nie dawało temu wiary.

Odmiany, które dzielą tę samą genetykę, znajdują się w Phylos Galaxy blisko siebie, tworząc „rodziny” czy „klany”, a jeśli połączone zostały bezpośrednią linią oznacza to, że zachodzi pomiędzy nimi pokrewieństwo pierwszego stopnia, czyli pochodzą od tych samych rodziców lub są to rodzic i potomstwo. Krzyżówki pomiędzy dwoma odmianami znajdują się zaś pomiędzy nimi.

Do tej mapy powiązań genetycznych Phylos Bioscience planuje dodanie w przyszłości dodatkowej informacji tj. zawartość THC i CBD. Ponadto, naukowcy planują rozszerzenie pola swojej działalności na inne rośliny tj. winorośl czy kawowiec.

<<< Przejdź do Phylos Galaxy >>>

Spannabis 2016: Zakończyły się największe targi konopne w Europie!

Zakończona została 13-ta edycja Spannabis, największych targów konopnych w Europie, które odbyły się w dniach 11-13 marca w Barcelonie. Na 17 tys. m2 swoje stanowiska rozstawiło 200 wystawców z całego świata. W ciągu trzech dni targi odwiedziło 30 tys. osób, głównie z krajów Unii Europejskiej.

Spannabis 2016 odbyło się w Fira de Cornellá, w tym samym miejscu, w którym zorganizowana została symultanicznie trzecia międzynarodowa konferencja na temat konopi, podczas której na gorące tematy dyskutowali doktorzy, aktywiści i eksperci od uprawy. Widać tendencję w społeczności medycznej do przepisywania konopi, jako że mogą one łagodzić ciężkie efekty uboczne chemioterapii. – powiedział organizator Spannabis, Raul de Pino.

Wystawcy z ponad 20 krajów, w tym z USA, Kolumbii, Meksyku i Kostaryki, prezentowali nowe technologie, odżywki, nawozy (coraz więcej w ofercie tych organicznych) i inne produkty do uprawy konopi. Nie zabrakło też seed banków i producentów akcesoriów. Targi zostały zakończone ceremonią inauguracyjną, podczas której nagrodzono zwycięzców w kilku kategoriach:

Najlepszy seed bank – Genehtik Seeds
Najlepszy nawóz – Phosphoderma (Planta Sur)
Najlepszy gadżet – Xpositor (00Box)
Najlepsze narzędzie do uprawy – Black Smart Pot (Smart Pot)
Najlepszy produkt z konopi włóknistych – Cannabeer
Najlepsze stanowisko – Genehtik Seeds

Dla ciekawych, jaki był klimat, kilka materiałów wideo!

Źródła: West Info / Spannabis.com / Dolce Vita